Na tegorocznych targach ISH we Frankfurcie Eurovent Certification Company oficjalnie zaprezentowała nowe oznakowanie wydajności energetycznej dla urządzeń wentylacyjnych i klimatyzacyjnych.




Pięć klas, od A do E, pozwala na szybkie i dokładne sklasyfikowanie wydajności energetycznej zgodnie z najnowszymi wymaganiami europejskimi w tym zakresie. W przeciwieństwie do starszych oznakowań dla tego typu urządzeń, nowa etykieta Eurovent bazuje na regularnych badaniach urządzeń przeprowadzanych przez niezależne laboratoria, a nie jedynie na weryfikacji oprogramowania.
Wymogi prawne jak i zapotrzebowanie ze strony użytkowników na „prosty” sposób oceny wydajności energetycznej urządzeń wentylacyjnych i klimatyzacyjnych spowodował całkowitą zmianę istniejących systemów oznakowań, wyjaśnia Martin Törpe, Przewodniczący Komitetu Zgodności urządzeń wentylacyjnych i klimatyzacyjnych w Eurovent Certification. Pięć klas energetycznych od „A” (oznaczającej najwyższą wydajność) do „E” (najniższa wydajność) obejmują pełny zakres objęty wymaganiami w Europie.
Nowa etykieta wydajności energetycznej Eurovent bazuje na znanym na całym świecie standardzie EN 13053 i bierze pod uwagę szybkość przepływu powietrza, zapotrzebowanie na moc elektryczną silnika/wentylatora i wydajność odzyskiwania ciepła. Przy tym ostatnim parametrze, zależnie od strefy klimatycznej w Europie, bierze się pod uwagę nie tylko zyski z niego wynikające, ale także utratę ciśnienia bocznego. Współczynnikiem określającym jest minimalna temperatura zewnętrzna, przy której urządzenie może pracować w trybie grzewczym.
Oznaczenie informujące o wydajności energetycznej musi być oparte na dokładnych i możliwych do zweryfikowania danych technicznych, powiedział Martin Törpe. Eurovent Certification gwarantuje precyzję, ponieważ dopuszczalne są jedynie bardzo małe odchylenia od wartości pomiarowych, regularnie sprawdzane przez pomiary przeprowadzane w instytucie TÜV. Aktualnie Eurovent Certification oferuje jedyny program certyfikacji urządzeń wentylacyjnych i klimatyzacyjnych w Europie, w którym pomiary zgodne z europejskimi i międzynarodowymi standardami testów dotyczą produktów, a nie tylko oprogramowania producentów elementów. Korzyści dla konsumentów są oczywiste. Urządzenia nie wymagają „współczynnika bezpieczeństwa“, a oczekiwania dotyczące wydajności energetycznej są spełnione w całości.
Źródło: Chłodnictwo&Klimatyzacja