Polacy żyją na kredyt. Nie tylko ten zwyczajny – konsumpcyjny czy budowlany… Jak wynika z badań pracowni 4P Research Mix przeprowadzonych dla „Domu Dobrej Energii”, inicjatywy powołanej przez firmy BOSCH, JUNKERS i OSRAM – żyjemy również na kredyt środowiska naturalnego. A ono, podobnie jak bank, bez spłaty długów i w obliczu nowych pożyczek, w końcu straci „płynność” i odmówi współpracy. Jak się przed tym uchronić i w którą stronę skierować „eko-edukację” podpowiada raport z badań, których wyniki przedstawiamy.

Jak się okazuje dla 94 proc. Polaków badanych przez 4P Research Mix oszczędzanie energii jest istotne, a co więcej 3/4 wszystkich respondentów uważa, że taka oszczędność nie obniży w żaden sposób komfortu ich życia. To naprawdę dobry wynik, zbliżający nas stopniem świadomości do poziomu europejskiego, gdzie „eko-trend”, czyli moda na życie w zgodzie z naturą robi furorę już od kilkunastu lat. Przesłanki kierujące naszymi rodakami są jednak zgoła inne niż te występujące u Niemców czy Duńczyków, którzy, jak wynika z badań BOSCHA z 2007, roku stawiają przede wszystkim na środowisko. Aż 93 proc. badanych oszczędza energię chcąc obniżyć rachunki. Tylko – odpowiednio 36 i 21 proc. uczestników badania - za przyczynę oszczędzania wskazuje potrzebę ochrony środowiska i zagrożenie spowodowane zmniejszającymi się zasobami naturalnymi.

Świetlana przyszłość „za grosze”

Polacy są coraz lepiej wyedukowani, jeśli chodzi o znajomość specyfiki i produktów energooszczędnych, dostępnych na rynku źródeł światła. Jednak przysłowiowo „im dalej w las” tym bardziej gubimy się w domysłach czemu mają one służyć, jak ich używać i jak je klasyfikować. Aż 81 proc. z nas stosuje żarówki energooszczędne, ale tylko połowa badanych wie, że można je zastosować do każdej oprawy, niezależnie od jej konstrukcji czy pomieszczenia, które oświetla. Z tego powodu w 27 proc. polskich domów stosuje się oświetleniowy mix, czyli świetlówki kompaktowe w połączeniu z tradycyjnymi żarówkami.

Jak wynika z badań, 55 proc. ankietowanych jest zdeklarowanymi zwolennikami żarówek energooszczędnych i stosuje wyłącznie je do oświetlenia domów. Jednak w tej optymistycznej statystyce należy założyć margines błędu. Do dziś bowiem wśród wielu Polaków pokutuje stereotyp, że energooszczędne żarówki to te tradycyjne, jednak o mniejszej mocy, które pobierają mniej energii, a przez to są bardziej ekonomiczne i oczywiście… energooszczędne.

Pralka z opcją oszczędzania

Jeśli chodzi o sprzęt AGD i znajomość klas energetycznych, według których szereguje się go od najbardziej energooszczędnego do tzw. „pożeracza energii”, blisko połowa z badanych (43 proc.) nie wie, która lodówka czy zmywarka pochłania najwięcej prądu, a która najmniej. Intuicyjnie respondenci wybierają klasę A, jednak nie potrafią wskazać, że na przykład standard najwyższej energooszczędności to klasa A++. Co ciekawe, aż 3 proc. spośród ankietowanych nadal ma w domach sprzęt AGD klasy B lub niższej, a duża część w ogóle nie wie jakiej klasy lodówkę czy pralkę posiada.

Niepokojący jest również fakt, że blisko 40 proc. badanych uważa, że ręczne zmywanie naczyń oszczędza wodę. Aż 34 proc. z nas woli umyć naczynia w zlewie napełnionym wodą, a 5 proc. myje je pod bieżącą wodą, wskazując te sposoby jako bardziej ekonomiczne niż używanie zmywarki. Jednak i tu widać rosnącą świadomość, bo aż połowa ankietowanych twierdzi, że to zmywarka jest produktem oszczędzającym wodę i energię.

Zmywanie po posiłkach nadal nastręcza dylematów, który ze sposobów jest bardziej energooszczędny, za to gotowanie nie. Polacy po prostu nie wiedzą jak oszczędnie gotować. Spośród wszystkich odpowiedzi, których udzielili na to pytanie – gotowanie na energooszczędnej płycie indukcyjnej uzyskało tylko 19 proc. wskazań, natomiast na kuchence gazowej - 30 procent, a na ceramicznej – 14 proc.

Ekonomiczne ciepło

Większość domów w Polsce ogrzewana jest bezpośrednio z elektrociepłowni (42 proc.) lub kotłami gazowymi albo na paliwa stałe. Mimo to respondenci jako preferowany sposób ogrzewania mieszkania w 48 procentach wskazują kolektory słoneczne. 70 proc. z nich uważa je za najbardziej przyjazne środowisku a 47 proc. uważa, że to sposób najtańszy.

Inne sposoby ogrzewania ekonomicznego i najbardziej przyjaznego środowisku to według 11 procent badanych kominek, a poza tym kotły - olejowe, na paliwo stałe i gazowe. Pompy ciepła korzystające z odnawialnych źródeł energii uzyskały tylko 3 procent odpowiedzi we wskazaniu na sposób najbardziej przyjazny środowisku, a 5 proc. ankietowanych uznało go za najtańszy.

Jak znaleźć informację o niedrogim źródle ogrzewania wody albo domu? W Internecie. Tak poszukiwaliby jej właśnie mieszkańcy polskich domów, próbując zaoszczędzić na rachunkach (aż 43 proc. ankietowanych). 25 proc. poradziłoby się rodziny lub znajomych, a 17 proc. poszukałoby optymalnego rozwiązania w markecie, sklepie budowlanym albo serwisie.

Polacy wydają rokrocznie horrendalne sumy na pokrycie kosztów zużycia wody, prądu czy na ogrzewanie. Dla przeciętnej rodziny mieszkającej w bloku to według respondentów wydatek rzędu 3 500 zł rocznie, w domu jednorodzinnym – blisko 5 500 zł. Biorąc pod uwagę fakt, że duża liczba Polaków ciągle ma „pensje krajowe” a wydatki europejskie, warto zadbać o zmniejszenie kosztów korzystania z podstawowych dóbr cywilizacji. Tym bardziej, że według obliczeń roczne koszty rachunków za wodę, gaz i ogrzewanie to nawet 4 miesięczne pensje polskiej rodziny!

Według respondentów najwięcej możemy oszczędzić na sposobach ocieplenia mieszkania – tak uważa aż 75 procent z nich. Ankietowani bardzo wysoko szacują też oszczędności na energooszczędnym oświetleniu, ekonomicznych sposobach ogrzewania mieszkania oraz sprzęcie AGD dobrej klasy. Aż 63 procent Polaków uważa, że ich rachunki zmaleją dzięki użyciu świetlówek kompaktowych, 61 proc. - że poprzez zmianę sposobu ogrzewania mieszkania. Natomiast 58 proc. używałoby energooszczędnego sprzętu AGD, żeby zaoszczędzić.

Raport przygotowany na zlecenie BOSCH, JUNKERS i OSRAM wskazuje obszary, nad którymi trzeba pracować by walczyć o większą świadomość konsumenta. W najgorszej sytuacji jest nasz stan wiedzy o odnawialnych źródłach energii i wynikającej stąd redukcji kosztów ogrzewania. Również – większość z nas powinno przejść solidne „eko-szkolenie” z charakterystyki i właściwości sprzętów AGD i energooszczędnych źródeł światła. A wszytko to nie tylko po to, żeby nie wysyłać portfeli na przymusową dietę, ale przede wszystkim, by spłacić kredyt wobec środowiska naturalnego i następnych pokoleń.

W badaniu telefonicznym przeprowadzonym metodą CATI wzięło udział 501 polskich gospodarstw o różnych dochodach, stanie posiadania, zróżnicowanej liczbie członków rodziny i poziomie wykształcenia. Badanie przeprowadzono w dniach 28 maja-10 czerwca 2008 r.

Prezentacja wyników badań opinii publicznej dot. postaw i wiedzy Polaków nt. oszczędzania energii, przeprowadzonych w dniach 28.05 – 10.06.2008 przez 4P research mix na zlecenie Bosch Junkers Osram w ramach akcji Dom Dobrej Energii.

Dział Techniki Grzewczej firmy Bosch to wiodący europejski producent urządzeń grzewczych i podgrzewaczy wody. W 2007 roku osiągnął światowy obrót w wysokości 2,8 miliarda euro (69% obrotu pochodziło spoza Niemiec) zatrudniając ponad 13 tysięcy pracowników. W dziale skupionych jest kilkanaście silnych międzynarodowych i regionalnych marek, m.in. Junkers i Buderus, a zróżnicowana oferta produktowa pochodzi z 18 fabryk z Europy i Ameryki Północnej. W Polsce Junkers jako dział branżowy firmy Robert Bosch Sp. z o.o. jest obecny od 1993 roku.

Więcej informacji: www.junkers.pl