Wytwarzający m.in. kotły i inne urządzenia energetyczne zakład w Porębie k. Zawiercia (Śląskie) stał się jednym z największych w Europie skupisk laserów przemysłowych. Dzięki nowoczesnej technologii produkcja jest szybsza i tańsza, a jakość wyrobów lepsza.

Energoinstal uruchamia Centrum Innowacyjnych Technologii Laserowych
EnergoinstalOficjalnie Centrum Innowacyjnych Technologii Laserowych giełdowej spółki Energoinstal ruszy w czerwcu tego roku. Prawie połowę wartej 32 mln zł inwestycji pokryją środki unijne z programu operacyjnego „Innowacyjna Gospodarka”.

„Łączna moc zgromadzonych tu laserów to 32 kilowaty. To jedyne tego typu centrum w Europie, a zarazem drugie wyposażone w taką moc europejskie skupisko laserów - zaraz po jednym z niemieckich ośrodków wojskowych” - podkreślił prezes spółki Stanisław Więcek.

Pomysłodawcy przedsięwzięcia, którego istotą jest wykorzystanie nowoczesnych technik spawania laserowego do produkcji części ciśnieniowych kotła, przekonują, że zastosowane w Porębie technologie plasują tutejszy zakład wśród innowacji na światową skalę. Jak mówią, takie inwestycje nie tylko poprawiają konkurencyjność firmy, ale – odpowiednio promowane – mogą także poprawiać wizerunek regionu i całej Polski.

„W Polsce często boimy się publicznie, głośno mówić o tym, co udało się konkretnym firmom, by nie być posądzonym o ich reklamę. Szkoda, bo wśród wielu prywatnych przedsięwzięć są prawdziwe perełki, pokazujące, że stać nas na prawdziwy high-tech w wielu dziedzinach”
– ocenia szef Rady Gospodarczej przy prezydencie Katowic, profesor ekonomii śląskich uczelni, Andrzej Barczak.

Jego zdaniem, tego typu inwestycje dają potężne efekty nie tylko dla inwestorów, ale także dla całego regionu. „Dzięki temu możemy być postrzegani jako miejsce, gdzie mogą rozwijać się nowoczesne technologie; gdzie jest potrzeby do tego kapitał i zaplecze naukowe w postaci wyższych uczelni. Przy okazji pokazujemy, że potrafimy dobrze wydać unijne środki” – dodał Barczak, zachęcając do wspierania i promowania takich inicjatyw.

W powszechnej opinii lasery najczęściej kojarzą się z barwnymi pokazami rozrywkowymi, sprzętem rtv czy nowoczesnymi urządzeniami medycznymi. Zdecydowanie mniej osób wie, że coraz powszechniej stosowane są również do cięcia, spawania i innych czynności przemysłowych. Prezes katowickiego Energoinstalu mówi, że jego firma zdecydowała się na kosztowne lasery przede wszystkim po to, by podnieść jakość produktów.

„Już od roku stosujemy lasery do produkcji rur ożebrowanych. Teraz zastosowaliśmy tę technologię również przy wytwarzaniu ścian membranowych do kotłów energetycznych, czego nie robił dotąd nikt na świecie. Zdecydowaliśmy się na to przede wszystkim po to, by podnieść jakość” – powiedział PAP Stanisław Więcek.

Dodał, że decyzja o wyborze technologii poprzedzona była szczegółową analizą. Na badania w zakresie spawania, prowadzone w krajowych i zagranicznych laboratoriach oraz ośrodkach naukowych, firma przeznacza rocznie ok. 3 mln zł. W efekcie zdecydowano, że warto wydać ponad dziesięć razy tyle, aby poprawić konkurencyjność.

„Uznaliśmy, że podstawowym miernikiem naszej konkurencyjności w Europie jest dziś nie cena, a jakość. Dzięki laserom nasze konstrukcje są idealnie spojone. Pozostałe efekty, takie jak poprawa wydajności i szybkości pracy oraz oszczędność materiałów, przyszły niejako przy okazji” – powiedział prezes.

Specjaliści z Energoinstalu wyliczyli, że spawanie laserowe jest ok. cztery do sześciu razy szybsze od tradycyjnego, dziesięciokrotnie mniej energochłonne (dzięki temu firma może ubiegać się o tzw. biały certyfikat dla firm ograniczających zużycie prądu) oraz znacznie mniej materiałochłonne (ze względu na zmniejszenie zużycia topników).

Lasery to nie jedyne nowinki techniczne w zakładzie koło Zawiercia. Fabryka jest także zrobotyzowana. Wprowadzenie laserów nie spowodowało zmniejszenia zatrudnienia, choć zmieniła się jego struktura. Są miejsca, gdzie spawacza z palnikiem zastąpił robot. Sama linia laserowego spawania daje pracę 15 osobom, wraz z dozorem i kontrolą jakości. Cała grupa Energoinstalu zatrudnia do 1,5 tys. osób, z czego niespełna połowę w spółce-matce.

PAP - Nauka w Polsce, Marek Błoński




Źródło: PAP - Nauka w Polsce