Organiczne związki w postaci pochodnych zasad guanidynowych oraz amidynowych i ich alkoholowych roztworów, można wykorzystać jako bardzo efektywne filtry dwutlenku węgla (CO2), gdyż ciecze te magazynują, czyli odwracalnie wiążą nawet do 19 procent CO2, donosi "Energy & Environmental Science".


Nowe, bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące ochrony środowiska wymuszają na producentach stosowanie nowoczesnych metod ograniczania emisji wszelkiego rodzaju gazów, które trafiają do atmosfery. Działania te mają na celu zminimalizowanie ilości gazów w naszej atmosferze, które według naukowców odpowiedzialne sąáza obserwowany wzrost zanieczyszczenia powietrza oraz globalne ocieplenie.
Dodatkowo, dzięki rozwojowi nauki dwutlenek węgla, który dotąd traktowany był jako niemal całkowicie bezużyteczny gaz, w dużej ilości powstający podczas spalania, ma dziś wartość ekonomiczną, gdyż można gaz ten przerobić na różne substancje chemiczne, w tym i paliwo dla silników spalinowych!
Naukowcy z Queens University (Kanada) oraz Pacific Northwest National Laboratory (USA) odkryli, iż niektóre organiczne związki chemiczne mogą posłużyć, jako doskonałe absorbenty dwutlenku węgla.
Podczas badań okazało się, iż organiczne zasady azotowe (takie jak pochodne amidyny oraz guanidyny) użyte jako czyste ciecze lub w rozpuszczalnikach organicznych (np. roztwory alkoholowe), reagują z CO2 tworzą węglany, wiążąc wyjątkowo dużą ilość dwutlenku węgla (nawet 19%). W litrze pochłaniającej CO2 zasady może zostaćázwiązane do 147 gramów dwutlenku węgla, co stanowi swoisty rekord świata!
Dodatkowo, wiązanie dwutlenku węgla jest odwracalne, przez co w prosty sposób można ponownie uwolnić gaz. Dzięki odwracalności reakcji płynny pochłaniacz CO2 może być wielokrotnie używany bez straty na jakości (nawet do 5 cykli). Jak zauważają naukowcy, wyłapany ze spalin dwutlenek węgla może być w sposób tani uwolniony oraz następnie wykorzystany w procesie chemicznym, dzięki któremu niepotrzebny nikomu gaz jest przetwarzany na użyteczne produkty (różne substancje chemiczne).
Źródło: PAP - Nauka w Polsce