Dowcipy o studentach i wykładowcach:
Techniki wytwarzania, skrawanie:

- (...) to wcale nie jest takie trudne. Już nie takie rzeczy ze szwagrem po pijaku robiliśmy...

Profesor B.:

- Ponieważ jestem nałogowym palaczem musiałbym wychodzić co 10 minut na papierosa, co zupełnie zdezorganizowałoby wykład. Mogę więc palić na zajęciach na sali, ale wszyscy co do jednego musicie się Państwo zgodzić. Proszę także wiedzieć, że mam dobrą pamięć, a egzamin jest dnia (tego i tego)... No to głosujemy, czy wszyscy się zgadzają na palenie w czasie wykładu?
Wszyscy oczywiście podnoszą ręce.
- Nooo, i szczerze powiem, że w mojej historii zawsze tak głosowano...

Doktor Edziu z magnesów:

- Bo proszę Państwa, z potencjałem to jest tak: pani ma potencjał i pan ma potencjał... między wami występuje różnica potencjałów... (śmiech na sali)....ale ja mam większy potencjał (gromki śmiech na sali).

Podstawy Inżynierii:

Prof. B. podczas rozwodzenia się nad jakością materiałów mówi do nas, przyszłych inżynierów:
- Pamiętajcie, że prawdziwy inżynier musi znać się na materiałach. Wyobraźmy sobie, że produkujemy klamki. Pamiętajcie studenci! Na tej klamce może się kiedyś powiesić jakieś małe dziecko...

Geometria wykreślna:

Wykładowczyni rysuje na tablicy swoje rysunki w izometrii i po pewnym czasie patrzy na sale, widzi studentów, którzy nic nie kapują i wrzeszczy:
- Wy nie macie wzroku przestrzennego bo płaskie telewizory w domu macie

Systemy Operacyjne:

Kolega kupił cyfrówkę i postanowił ukradkiem zrobić prowadzącemu zdjęcie, który niby nic nie widział. Ten, po jakimś czasie rzuca kredą i krzyczy:
- Nie proszę państwa - ja nie mogę tak prowadzić wykładu zastanawiając się jak wyjdę na tych zdjęciach. Zatem proszę, niech pan teraz pstryka!
Po czym przybrał kilka póz do fotografowania.

Prof. P. z fizyki:

- Jest pęd i popęd... Wiosna się zbliża... Państwo będą trenować i jedno i drugie.. tzn. popędu nie trzeba (śmiech) za to pęd się przyda.... (jeszcze większy śmiech)

Druty, dr D.:

- Kartkówki proszę pisać na papierze kancelaryjnym, jakby ktoś jeszcze nie wiedział jak wygląda taki papier to mogę powiedzieć, że jest to kartka A3 zgięta na pół, tzw. papier błagalny. Na takim papierze będziecie państwo składać pod koniec semestru podanie do dziekanatu z prośbą o kontynuację studiów bez zaliczenia z przedmiotu Teoria Obwodów.

Laborka z języków programowania:

Na jednych z ostatnich zajęć doktorek wszedł, poczekał aż wszyscy usiądą, po czym zapytal:
- Czy są jakieś pytania? Nie? To do widzenia!

Obliczenia w chemii nieorganicznej:

- Czy ktoś z Państwa ma chęć przyjść do tablicy i rozwiązać to zadanie? Nie!? A to nawet dobrze się składa, bo już myślałem, że dojdzie do zderzeń ludzi wybiegających z poszczególnych rzędów.

Prof. P. z fizyki:

- Proszę pani!! Zero to nie jest nic! Nic to jest pół litra na dwóch!

Wybrano z: http://www.joemonster.org/article.php?sid=4179