Rok temu pisaliśmy o Polskich Normach i utrudnionym dostępie do nich.

Zgodnie z art. 5 ust. 5 ustawy z dnia 12 września 2002 r. o normalizacji (Dz. U. Nr 169 poz. 1386) Polskie Normy są chronione prawem autorskim jak utwory literackie, a autorskie prawa majątkowe do nich przysługują Polskiemu Komitetowi Normalizacyjnemu. Wydawałoby się jednak, że wg ustawy z dn. 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej powinniśmy mieć swobodny dostęp do Polskich Norm, które stanowią o... sprawach publicznych.
Dostęp ten w praktyce polega na zakupieniu normy wydanej przez PKN (ewentualnie na możliwości zapoznania się z normą w bibliotece), choć zgodnie z art. 23 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2000 r., Nr 80, poz. 904 ze zm.) wolno bez zezwolenia twórcy nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku.
Kiedy w 2003 r. PKN odmówił wydania kopii normy określającej kształt butelki szklanej (PN-EN 29008:2001 Butelki szklane - Odchylenie osi od pionu - Metoda badania) zainteresowanej tym dokumentem Annie Ogonowskiej, ta złożyła skargę. W lipcu 2003 r. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że PKN podlega ustawie o dostępie do informacji publicznej, a Polskie Normy są dokumentem urzędowym i mogą być kopiowane - jednak tylko do użytku prywatnego.
Prawie rok po tej decyzji NSA uchylił wyrok i oddalił skargę.
Obszerne uzasadnienie skargi kasacyjnej zawiera m.in. stwierdzenie, że Polska Norma nie jest informacją publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej i dlatego nie podlega udostępnieniu na podstawie tej ustawy. "Informacją publiczną jest wyłącznie działalność PKN jako państwowej jednostki organizacyjnej co do zasad funkcjonowania, finansowania itp." Dalej czytamy: "PN korzystają z autorskiej ochrony z pierwszeństwem przed przepisami o dostępie do informacji publicznej." Sąd zakwestionował uznanie PN za dokument urzędowy w rozumieniu przepisów o dostępie do informacji publicznej. Nie pomogło w tym przypadku powoływanie się na nadrzędny nad ustawami art. 61 Konstytucji (obywatelskie prawo do informacji).
W uzasadnieniu wyroku stwierdza się, że prawo do uzyskania wiedzy w postaci prawa dostępu do informacji nie obejmuje nośników tej informacji, tj. form w jakich ta informacji występuje np. dokumentów. Dokumenty są przy tym zasadniczymi nośnikami informacji, wobec tego prawo wglądu do dokumentu oznacza prawo do dysponowania czy zapoznania się z jego treścią, a nie prawo do dysponowania samym dokumentem.
Kilkustronicowe uzasadnienie wyroku NSA znaleźć można na stronach PKN.
Wyrok NSA w tej sprawie jest prawomocny i nie podlega zaskarżeniu.

Komentarze

  • dziwne normy ?

    wydja mi się, że za normy, a zwłaszcza normy będące tłumaczeniem norm europejskich jużraz zapłaciliśmy w ramach dostosowywania do UE