O tym, że instalacje grzewcze czy chłodnicze wymagają odpowiedniej izolacji wie chyba każdy. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę, że nie jest to tylko kwestia strat energii, wynikających z braku ochrony rur. O innych korzyściach płynących z odpowiedniego zabezpieczenia instalacji opowiada ekspert z firmy Armacell.

Dlaczego warto izolować rury?
Zapewnienie rurom odpowiedniej izolacji jest sprawą niezwykle istotną z kilku względów. Pierwszą i najbardziej oczywistą kwestią jest uniemożliwienie wymiany energii pomiędzy medium a otoczeniem, co w efekcie prowadzi do obniżenia sprawności instalacji, a tym samym naraża nas na straty finansowe. Jednak to nie wszystko, ponieważ odpowiednio dobrana otulina pozwala również zapobiec skraplaniu się pary wodnej na powierzchni rury, czy nawet ochronić ją przed uszkodzeniami.

Ciepło pod kontrolą
W przypadku instalacji grzewczych największym problemem jest wymiana ciepła pomiędzy czynnikiem płynącym w rurze a otoczeniem. W przypadku braku odpowiedniej izolacji instalacja, by skompensować straty energii, pobiera więcej energii, co negatywnie odbija się zarówno na środowisku, jak i na naszym portfelu. Do odpowiedniego zabezpieczenia instalacji grzewczej przed wychładzaniem czynnika doskonale nadają się elastyczne izolacje stworzone na bazie kauczuku, takie jak na przykład Armaflex AC czy HT/Armaflex firmy Armacell. „Zarówno Armaflex AC jak i HT/Armaflex powstały w celu zapewnienia jak najlepszej izolacji termicznej instalacji grzewczej, gdzie skutecznie minimalizują straty energii występujące podczas transportu ciepła do naszych kaloryferów. Zaizolowana w ten sposób instalacja nie tylko zużywa mniej energii (co pozwala obniżyć nasze rachunki), ale również działa skuteczniej. Dodatkowo, wysoka tolerancja temperaturowa tych otulin sprawia, że nie tracą one swoich właściwości izolacyjnych oraz elastyczności nawet podczas długotrwałego kontaktu z bardzo gorącą powierzchnią” – mówi Jarema Chmielarski, dyrektor obsługi technicznej rynku z firmy Armacell.

Stop wilgoci
Oczywiście problem swobodnej wymiany energii występuje również w przypadku instalacji chłodniczych. I choć mamy tu do czynienia z ocieplaniem, a nie ochładzaniem czynnika, to zasada oraz konsekwencje pozostają takie same, a mianowicie większe zużycie energii oraz mniejsza sprawność systemu. Jednak to nie wszystko. W przypadku, gdy temperatura rury spadnie poniżej pewnego poziomu, pojawia się dodatkowy problem, który nie występuje w przypadku instalacji grzewczych, a mianowicie skraplanie się pary wodnej. Wydawać by się mogło, że kwestia ta nie jest zbyt poważna – cóż bowiem może zaszkodzić odrobina wilgoci? Nic bardziej błędnego, bowiem skraplająca się wilgoć może spowodować daleko idące konsekwencje. Pół biedy, jeśli mamy do czynienia z instalacją poprowadzoną na przykład pod sufitem – w tym wypadku będziemy musieli poradzić sobie jedynie kapiącą na podłogę wodą. Co jednak, gdy rury ukryte są w ścianach? W takim wypadku po pewnym czasie na ich powierzchni mogą pojawić się nieestetyczne zacieki i zawilgocenia, których usunięcie może wymagać poważnego remontu. „Skraplająca się na powierzchni rur woda może stanowić poważny problem w przypadku źle zaizolowanej instalacji. Zbierająca się woda wsiąka bowiem w ściany, co z czasem prowadzi do powstania zacieków czy plam, usunięcie których jest nie tylko uciążliwe, ale i kosztowne. Dlatego też tego typu instalację warto zabezpieczyć przy użyciu otuliny, która nie tylko zminimalizuje swobodną wymianę energii pomiędzy otoczeniem a rurą, ale również będzie tworzyła szczelną barierę dyfuzyjną, uniemożliwiającą skraplanie się wody. Otuliny takie jak Armaflex AC czy HT/Armaflex, które dzięki zamkniętej strukturze komórkowej oraz wysokiemu współczynnikowi dyfuzji, tworzą niezawodną barierę zapobiegającą kondensacji pary wodnej.” – mówi Jarema Chmielarski z firmy Amracell.


Jak widać, zapewnienie rurom odpowiedniej izolacji jest bardzo istotne z wielu powodów. Nie tylko pozwala nam zaoszczędzić energię oraz zadbać o środowisko. Skuteczna i dobrze dobrana otulina może bowiem oszczędzić nam kosztownych problemów, z którymi musielibyśmy prędzej czy później zmierzyć.