Na pytanie odpowiada: Elżbieta Sowa, Doradca techniczny Helios
W dzisiejszych czasach wysokich kosztów
energii nasze domy i mieszkania poddawane
są tak modnej termomodernizacji.
Szczelne, zgodne z aktualnymi przepisami
budowlanymi budynki wyposażone w nowoczesne
okna, które w zimnych porach
roku pozostają zamknięte, utrudniają naturalną wymianę powietrza, a tradycyjna
wentylacja grawitacyjna nie spełnia swojej
funkcji. Wiele osób uznało wentylację grawitacyjną za przestarzałą i wykonując modernizację
domu, zainstalowało wywiewną
mechaniczną wentylację, oczekując znacznej
poprawy klimatu w pomieszczeniach.
Zastosowane energooszczędne, estetyczne,
ciche, prawie niesłyszalne wentylatory
wywiewne, przyniosły niestety rozczarowanie.
Na oknach, ścianach, sufitach pojawiła się – powstająca podczas gotowania,
suszenia, czy kąpieli – wilgoć sprzyjająca
również rozwojowi pleśni i grzybów.
W gospodarstwie 4-osobowym wytwarza
się średnio 10-15 dm3 wilgoci dziennie.
Zamiast przytulnego, zdrowego klimatu,
mieszkańcy zaczęli odczuwać zmęczenie,
bóle głowy, podrażnienie oczu, nosa, napady
kaszlu, niespokojny sen. Powstaje
więc pytanie: dlaczego wywiewna
wentylacja mechaniczna nie działa efektywnie?

Rozporządzenie ministra infrastruktury
w sprawie warunków technicznych, jakim
powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie
(DzU 75/2002) cały rozdział 6 poświęca
na zdefiniowanie, jakim warunkom
winna odpowiadać wentylacja w pomieszczeniach
mieszkalnych, przeznaczonych na
stały pobyt ludzi.
Jeden z nich spróbuję przybliżyć, i tak
§ 149.1 „strumień powietrza zewnętrznego
doprowadzanego do pomieszczeń niebędących pomieszczeniami pracy, powinien odpowiadać
wymaganiom Polskiej Normy dotyczącej wentylacji (PN-83B 03430/Az3:2000),
przy czym w mieszkaniach strumień ten powinien
wynikać z wielkości strumienia wywiewanego,
lecz być nie mniejszy niż 20 m3/h na
osobę przewidywaną na pobyt stały w projekcie
budowlanym”.
Przywołana norma obowiązuje od 1983 roku,
a właściwie w kwestii doprowadzenia
powietrza zewnętrznego do pomieszczeń
od 1974 roku, kiedy została wprowadzona
do stosowania (PN-74/B-03430). Leciwy,
ponad 30-letni, przepis nabrał pierwszorzędnego
znaczenia w dobie nowoczesnych
okien wyposażonych w uszczelki i udoskonalonej
technologii budowy ścian oraz ich
docieplania w sposób uniemożliwiający niekontrolowany
przepływ powietrza przez
przegrody. Przytulny, zdrowy klimat mieszkania
przywrócimy, zapewniając doprowadzenie
odpowiedniej ilości powietrza niezbędnej
do sprawnego działania wentylacji
wywiewnej przez zastosowanie nawiewników
okiennych lub ściennych, okien z rozszczelnieniem
czy okiennych listw wentylacyjnych.
Chcąc dodatkowo chronić się przed
zanieczyszczeniem środowiska najlepszym
rozwiązaniem jest zastosowanie na nawiewie
filtrów, dzięki czemu osoby z alergią nie
będą narażone na kontakt z drażniącymi
substancjami. Należy zwrócić uwagę, aby
ilość powietrza nawiewanego była równa
ilości powietrza wywiewanego, aby nie wytwarzać
ani podciśnienia ani nadciśnienia
oraz rozdzielić go proporcjonalnie na wentylatory
wywiewne umieszczone w toalecie,
łazience i kuchni.
Aby taki układ mógł poprawnie funkcjonować,
powietrze musi mieć możliwość swobodnego
przepływu między poszczególnymi
pomieszczeniami w całym domu. Drzwi
nie mogą być zbyt szczelne, co osiągniemy
przez wykonanie otworów w drzwiach łazienkowych
lub pozostawiając około 2-centymetrow
ą szczelinę między podłogą, a ich
dolną krawędzią. Jeżeli szczeliny będą zbyt
małe przepływowi powietrza będzie towarzyszy
ł nieprzyjemny gwizd.
Wracając jednak do odpowiedzi na pytanie,
zdrowe, świeże powietrze jest dla dobrego
samopoczucia ludzi tak samo ważne jak ciepło. Ludzie i budynki wymagają ciągłej wymiany
zużytego powietrza na świeże, więc
bez świadomie kontrolowanego nawiewu
powietrza nawet dobrze zaprojektowana
mechaniczna wentylacja wywiewna nie może działać efektywnie.
Pozwolę sobie przytoczyć w całości pkt
2.1.5 normy PN-83/B-03430/Az3:2000, dotyczący: dopływu powierza, który z pełną
konsekwencją powinniśmy stosować dla
prawidłowego funkcjonowania wentylacji
mechanicznej i dla lepszej kondycji nas samych
a zarazem mieszkań, w których przebywamy,
aby uchronić się od zespołu objawów
SBS – syndromu chorego budynku
(sick building syndrome).
2.1.5.
Dopływ powietrza zewnętrznego do pomieszczeń
powinien być zapewniony
w sposób podany w poz. a) lub b).
a) W przypadku zastosowania okien charakteryzujących się współczynnikiem infiltracji
powietrza a mniejszym niż 0,3 m3
/(m×h×daPa3/4), przez nawiewniki powietrza
o regulowanym stopniu otwarcia
usytuowane:
- w górnej części okna (w ościeżnicy,
ramce skrzydła, między ramą skrzydła
a górną krawędzią szyby zespolonej),
lub
- w otworze okiennym (między nadprożem a górną krawędzią ościeżnicy,
w obudowie rolety zewnętrznej), lub
- w przegrodzie zewnętrznej ponad
oknem.
Strumień objętości powietrza przepływającego przez całkowicie otwarty nawiewnik,
przy różnicy ciśnienia po obu jego
stronach 10 Pa, powinien mieścić się
w granicach:
- od 20 do 50 m3/h, jeśli zastosowana
jest wentylacja grawitacyjna,
- od 15 do 30 m3/h, jeśli zastosowana
jest wentylacja mechaniczna wywiewna.

Strumień objętości powietrza przepływającego przez nawiewnik, którego
element dławiący znajduje się w pozycji
maksymalnego zamknięcia, powinien
zawierać się w granicach od 20% do
30% strumienia przy jego całkowitym
otwarciu.
W budynkach o wysokości do dziewięciu
kondygnacji włącznie dopuszcza się doprowadzenie
powietrza przez okna charakteryzujące się współczynnikiem infiltracji
wyższym niż 0,5, lecz nie większym
niż 1,0 m3/(m×h×daPa3/4), pod warunkiem,
że okna wyposażone są w skrzydło
uchylno-rozwieralne, górny wywietrznik
uchylny lub górne skrzydło uchylne.
b) Przez otwory nawiewne wentylacji mechanicznej.

Źródło: www.polskiinstalator.com.pl


Komentarze

  • mała szczelina pod drzwiami

    mam w łazience małą szczelinę w drzwiach i zamontowany wentylatorek ścienny. Na razie słychać bardzo głośny gwizd dochodzący z pod drzwi jednak boję się bo narzeczona kazała mi wyrzucić z pod nich próg co może spowodować że przepływające powietrze może zwalać mnie z nóg. Proszę mi odpisać czy ten gwizd to słychać jako:
    -piiiiiiiiiiiiiiiiiiii
    -fiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
    a może
    -wszuuuuuuuuuuuu
    bo zastanawiam się jeszcze czy to nie wina gryzonie które u mnie przesiadują.