Rok 2010 to czas znacznych zmian w polskim prawie i praktyce w zakresie pochodnych węglowodorów, pełniących funkcję czynników chłodniczych. Od początku roku obowiązują zupełnie nowe zasady stosowania czynników z grupy HCFC do serwisu i konserwacji, a do końca tego roku ma wreszcie szansę wejść w życie polska ustawa tzw. F-gazowa, określająca zasady postępowania z proekologicznymi czynnikami HFC.

Czynniki chłodnicze - co nowego w prawie piszczy?
Najważniejsza z punktu widzenia chłodnictwa, klimatyzacji i pomp ciepła zmiana to kolejny kamień milowy w procesie wycofywania substancji zubożających warstwę ozonową. Mowa tu o czynnikach z grupy wodorochlorofluorowęglowodorów, znanych jako HCFC, a przede wszystkim o bardzo popularnym w istniejących instalacjach – ze względu na bardzo dobre własności termodynamiczne – czynniku R22.

Czynniki HCFC – ważny etap wycofywania

Problematykę reguluje nowe Rozporządzenie (WE) nr 1005/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 16 września 2009 r. w sprawie substancji zubożających warstwę ozonową, a bazą uregulowań są postanowienia Protokołu Montrealskiego w sprawie substancji zubożających warstwę ozonową (16 września 1987). Przypomnijmy, że to międzynarodowe porozumienie zakłada stopniowe wycofywanie czynników HCFC (jako niebezpiecznych dla warstwy ozonowej), a rozpoczynająca się dekada to ostatni etap tych działań. Od 1 stycznia 2010 r. obowiązuje zakaz wprowadzania do obrotu czynników pierwotnych zaliczanych do substancji zubożających warstwę ozonową (HCFC).

Czynniki pierwotne, czyli takie, które nie były wcześniej używane, nie mogą być na terenie Unii Europejskiej sprzedawane ani kupowane, ani stosowane do serwisu i konserwacji. Co więcej, nie mogą być też poddane recyklingowi lub regeneracji. Dopuszczalna, zgodna z prawem forma postępowania z ewentualnie posiadanym czynnikiem pierwotnym, to przekazanie go do zniszczenia (czyli, zgodnie z literą Rozporządzenia, utylizacji). Z praktycznego punktu widzenia, nielegalne jest więc stosowanie do serwisowania i konserwacji „zapasu” czynnika chłodniczego z grupy HCFC, nawet jeśli został kupiony przed wejściem w życie zakazu (przed 2010 r.).

Jeszcze do 31 grudnia 2014 r. można stosować do konserwacji i serwisowania istniejących urządzeń chłodniczych i klimatyzacyjnych oraz pomp ciepła czynniki zregenerowane. Na pojemniku musi być umieszczona odpowiednia etykieta informująca o fakcie regeneracji substancji oraz podająca numer serii, nazwę i adres instalacji, gdzie dokonano regeneracji.
Jak należy rozumieć słowo „regeneracja”? Jasną definicję podaje Rozporządzenie.

Regeneracja, recykling i kłopoty operatorów

Regeneracja jest to powtórne przetworzenie odzyskanej substancji kontrolowanej w celu uzyskania właściwości odpowiadających właściwościom substancji pierwotnej, z uwzględnieniem zamierzonego zastosowania. Jednym z najważniejszych celów regeneracji jest usunięcie zanieczyszczeń, czyli oleju, wody, kwasów oraz pozostałości stałych (m.in. rdzy). W Polsce regenerację prowadzi wyłącznie Fundacja Ochrony Warstwy Ozonowej PROZON (www.prozon.org.pl), zbierając odzyskany czynnik poprzez sieć placówek swoich Fundatorów.

Regenerację należy odróżnić od recyklingu, który oznacza ponowne użycie odzyskanej substancji kontrolowanej po wstępnym oczyszczeniu (np. przez instalatora – serwisanta na terenie danego zakładu, po naprawie instalacji). Zgodnie z Rozporządzeniem odzyskane czynniki chłodnicze bez przeprowadzenia kompleksowej regeneracji można „zastosować” wyłącznie do urządzenia, z którego zostały wcześniej odzyskane, lub do innej instalacji należącej do tego samego podmiotu.

Wprowadzony – bez żadnych odstępstw – zakaz może oznaczać dla przedsiębiorstw posiadających instalacje chłodnicze (operatorów) duże problemy. Otóż jak wynika z szacunków prowadzonych nie tylko w Polsce, ale i w szeregu państw unijnych, do roku 2010 czynniki zregenerowane stanowiły kilka procent całkowitej ilości czynników używanych przez firmy serwisowe do konserwacji. Brakujące ilości czynnika mogą w tej chwili pochodzić wyłącznie z instalacji likwidowanych lub przezbrajanych na inne czynniki. Choć liczba takich instalacji będzie coraz większa – wraz z upływem czasu pozostałego do całkowitego wycofania czynników HCFC – najbliższe kilkanaście miesięcy może charakteryzować się długim czasem oczekiwania na zregenerowany czynnik. Niemożność przeprowadzenia konserwacji w dogodnym dla przedsiębiorcy czasie może oznaczać spadek efektywności chłodzenia (a tym samym zaburzenia procesu produkcyjnego), czy nawet przestoje.

Ewentualna emisja czynnika R22 do atmosfery – a ryzyko emisji zwiększa się, jeśli instalacja nie jest poddawana konserwacji – wiąże się z wysokimi kosztami. Kwotę podaje Minister Środowiska w obwieszczeniu z dnia 18 sierpnia 2009 r. w sprawie wysokości stawek opłat za korzystanie ze środowiska na rok 2010. Cena emisji 1 kg związków z grupy HCFC wynosi 52,10 zł. W stosunku do roku ubiegłego to niewielka różnica (zaledwie 2,10 zł), ale między rokiem 2008 a 2009 nastąpił skok wręcz dramatyczny: z ok. 3 do 50 zł za kilogram emitowanego czynnika. Zgodnie z argumentacją Ministerstwa Środowiska, tak drastyczna różnica i tak wysoka stawka za emisję czynników HCFC ma stanowić motywację do modernizacji instalacji chłodniczych i klimatyzacyjnych i wymiany czynników HCFC na bardziej przyjazne środowisku czynniki HFC. Przezbrojenie instalacji na bezpieczne dla warstwy ozonowej czynniki z grupy HFC jest jednym z rekomendowanych rozwiązań technicznych.

W oczekiwaniu na legislację

Zasadniczy problem z czynnikami z grupy HFC polega na tym, że mimo dwuletnich przygotowań, polska ustawa regulująca postępowanie z nimi wciąż nie jest gotowa. Ma ona być implementacją na grunt polski prawodawstwa unijnego w zakresie postępowania z czynnikami z grupy HFC – zagadnienia te reguluje Rozporządzenie (WE) nr 842/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 maja 2006 r. w sprawie niektórych fluorowanych gazów cieplarnianych oraz kilka rozporządzeń wykonawczych wydanych przez Komisję Europejską.

Nie są wykluczone dalsze opóźnienia, gdyż od drugiej połowy roku 2009 obowiązują nowe zasady tworzenia prawa – w skrócie chodzi o to, że wszystkie ustawy mają być pisane przez Rządowe Centrum Legislacji na podstawie założeń z poszczególnych resortów; a jednocześnie polska legislacja nie może też zawierać więcej zakazów ani nakazów niż wynika z prawa unijnego! Szczególnie ta druga zasada może przyczynić się do dalszego wydłużenia procesu legislacji, gdyż dotychczasowy projekt wymaga poważnych modyfikacji.

Jednym z zagadnień ustawy będzie kwestia uprawnień w zakresie stosowania F-gazów. Ponieważ tej podstawy prawnej wciąż brakuje, w Polsce ani osoby (personel), ani firmy nie mogą uzyskać certyfikatów F-gazowych. Jakiekolwiek „certyfikaty” wydane przed uchwaleniem i wejściem w życie polskiej ustawy nie będą uznane za dokumenty spełniające wymagania tejże legislacji.

Jednocześnie, do tego czasu brak certyfikatów nie pociąga za sobą konsekwencji prawnych dla firm instalacyjno-serwisowych ani dla operatorów. Obowiązek legitymowania się certyfikatami tymczasowymi mają instalatorzy – podaje Ministerstwo Środowiska w specjalnym komunikacie wydanym w lipcu 2009 r.

Certyfikacja tymczasowa

Według komunikatu, do 4 lipca 2011 r. obowiązują certyfikaty tymczasowe – są nimi świadectwa kwalifikacji uzyskane na mocy ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o substancjach zubożających warstwę ozonową. Obowiązują następujące zasady:

1. świadectwo kwalifikacji w zakresie naprawy i obsługi technicznej urządzeń i instalacji chłodniczych zawierających substancje kontrolowane oraz obrotu tymi substancjami uprawnia do odzysku czynnika, instalowania, konserwowania lub serwisowania oraz kontroli szczelności urządzeń zawierających fluorowane gazy cieplarniane (czyli m.in. czynniki HFC) w ilości 3 kg lub większej (oraz urządzeń zawierających fluorowane gazy cieplarniane w ilości 6 kg lub większej, z hermetycznie zamkniętymi systemami, które są oznakowane jako takie);

2. świadectwo kwalifikacji w zakresie demontażu instalacji i urządzeń, odzysku substancji kontrolowanych, recyklingu, regeneracji i unieszkodliwiania oraz obrotu substancjami przeznaczonymi do tego celu – uprawnia do odzysku F-gazów z urządzeń chłodniczych, klimatyzacyjnych i pomp ciepła zawierających mniej niż 3 kg fluorowanych gazów cieplarnianych lub mniej niż 6 kg w przypadku systemów hermetycznie zamkniętych, które są oznakowane jako takie.

Certyfikaty tymczasowe obowiązują do 4 lipca 2011 roku. Do tego czasu osoby zajmujące się instalacjami zawierającymi czynniki HFC powinny zwrócić uwagę, czy dysponują aktualnym dokumentem uprawniającym do ich pracy z tymi substancjami:

osoby posiadające świadectwo kwalifikacji „ozonowe”, którego ważność jest dłuższa niż do 4 lipca 2011 r., mogą do tego czasu pracować z czynnikami HFC bez dodatkowych uprawnień. Jednak po 4 lipca 2011 – niezależnie od ważności świadectwa kwalifikacji – muszą uzyskać certyfikat personalny w rozumieniu ustawy F-gazowej;
osoby mające świadectwo kwalifikacji „ozonowe” o ważności wygasającej przed 4 lipca 2011 r., muszą uzyskać je ponownie, nawet jeśli chcą zajmować się tylko czynnikami z grupy HFC. Po 4 lipca 2011 – niezależnie od ważności świadectwa kwalifikacji – muszą uzyskać certyfikat personalny w rozumieniu ustawy F-gazowej.
osoby nie mające świadectwa kwalifikacji „ozonowego”, a chcące zajmować się tylko czynnikami HFC, muszą uzyskać takie świadectwo kwalifikacji. Po 4 lipca 2011 – niezależnie od ważności świadectwa kwalifikacji – muszą uzyskać certyfikat personalny w rozumieniu ustawy F-gazowej.

Opracowanie: Joanna Ryńska, Krajowe Forum Chłodnictwa



Źródło: Krajowe Forum Chłodnictwa