Jeżeli przyjmiemy, ze komfort cieplny, to zespół określonych parametrów powietrza, jeżeli przyjrzymy się drobiazgowo tym parametrom, jeżeli na dodatek, stworzymy symulację początków życia Homo Sapiens na Ziemi, to nieodparcie nasunie się wniosek, iż od zarania jesteśmy skazani na obróbkę powietrza, które nas otacza.

KOMFORT CIEPLNY, to zespół parametrów powietrza oddziaływujących indywidualnie lub kompleksowo, tworzących wrażenie przyjemnego samopoczucia cieplnego dla ludzi znajdujących się w pomieszczeniu.
A owe parametry, to:
- temperatura powietrza w pomieszczeniu (no jak ciepło może być w jaskini?!)
- temperatura piaszczyzn otaczających (jeszcze gorzej)
- wilgotność względna powietrza (pewnie dość wysoka)
- prędkość powietrza w strefie przebywania ludzi (chyba ok. zera)
- czystość powietrza (no comments)
- stopień jonizacji powietrza (zapewne to był ich jedyny plus).
Człowiek jako gatunek jest jednostką szalenie nieprzystosowaną i nieodporną. Chwała mu za to, że chociaż zszedł z drzewa, przyjął postawę pionową i zrobił porządek z kciukiem, ale na tym właściwie wyczerpała się jego pomysłowość, jeżeli chodzi o własne ciało. Zamiast totalnych udogodnień, dotyczących całego gatunku - rozdrabnianie i różnicowanie bez sensu, ładu i logiki.
Dwa osobniki tej samej rasy, płci, wieku, wzrostu, wagi, kondycji fizycznej i psychicznej, wiary, miejsca zamieszkania i przynależności organizacyjnej będą inaczej odczuwały wspomniany we wstępie KOMFORT CIEPLNY.
Dla jednego będzie to +18°C w pomieszczeniu zimą (a siedzi za biurkiem - znam go osobiście), dla drugiego i +25°C latem będzie za mało (też przy biurku, ale w sąsiednim pokoju).
Nie dość więc, ze Natura nie wyposażyła nas w wystarczające wewnętrzne regulatory, to na dodatek każdy z nas wydaje się być po prostu rozregulowany. Dodajmy do tego skrajne warunki powietrza panujące na naszym globie - tu +60°C, tam -60°C, tu sam tlen rozrzedzony przez C02, tam CO2 rozrzedzony przez tlen. Tym za ciepło, tamtym za zimno. Tu za sucho, tam za wilgotno. Tu trujące opary, tam potrzebna sterylna czystość... Totalny chaos.