Naukowcy z Lublina próbują dym z komina zmienić w paliwo. To ma być sposób na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Polski.




Czy z dymu będzie paliwo? Pomysł jest prosty: emitowany do atmosfery dwutlenek węgla, czyli popularne CO2, trzeba połączyć z wodą i z użyciem katalizatora można to przerobić na paliwo. Według naukowców metoda może zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Polski. Dlatego zainteresowali już swoimi badaniami Ministerstwo Gospodarki i wicepremiera Waldemara Pawlaka. Wdrożenie nowatorskiej metody to koszt 100 mln zł. - Ale te pieniądze szybko się zwrócą - zapewniał w rozmowie z reporterką radia TOK FM prof. Dobiesław Nazimek z Wydziału Chemii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pieniądze na pewno przydadzą się. - W Stanach Zjednoczonych powołany jest zespół, który ma dokładnie ten sam pomysł co my, więc kto pierwszy ten lepszy - dodaje prof. Nazimek.
Źródło: TOK FM