Polacy przyznają się do oszczędzania wody i prądu oraz umiarkowanego stosowania chemikaliów, ale nie są gotowi ponosić dodatkowych wydatków na ochronę środowiska - wynika z badań CBOS przygotowanych na zlecenie ambasady brytyjskiej. Jak powiedziała na konferencji prasowej w Warszawie współautorka raportu CBOS "Polacy o klimacie: co wiedzą, co robią?" Agnieszka Kolbowska, Polacy uważają, że zmiany klimatu to poważny problem i deklarują chęć przeciwdziałania niekorzystnym zjawiskom.


W codziennym życiu, jak wynika z badań, chętnie używamy energooszczędnych urządzeń AGD i żarówek, staramy się też zużywać mało wody. Większość ankietowanych deklarowała, że ma szczelne okna, a piorąc, zmywając i sprzątając używa tylko tyle detergentów, ile potrzeba.
W odpowiedziach ankietowanych, jak tłumaczyła Kolbowska, widać, że Polacy podejmują działania proekologiczne wtedy, kiedy wiąże się to z oszczędnością dla domowego budżetu, czyli wymierną korzyścią ekonomiczną. Np. jedna trzecia spośród posiadających samochody deklarowała, że przy wyborze marki brała pod uwagę zużycie paliwa przez dane auto. Tylko dla niewielkiej części z tych osób ważna była też emisja dwutlenku węgla.
Innym przykładem jest montaż termostatów w kaloryferach. "To się rozkłada mniej więcej pół na pół. Połowa z nas ma te termostaty, a połowa nie. Można założyć, ze prawie nikt z własnej inicjatywy nie założy takich termostatów, żeby działać na rzecz ochrony klimatu. Ale jeśli np. spółdzielnia mieszkaniowa zarządzi założenie termostatów, to nie będziemy się temu sprzeciwiać" - powiedziała Kolbowska.
Według Polaków, najlepiej byłoby, gdyby sprawy ochrony klimatu wzięły w swoje ręce władze, wydając odpowiednie przepisy i egzekwując ich przestrzeganie. 67,5 proc. badanych oceniło w ankietach (w których można było wskazać więcej niż jedną odpowiedź), że działania na rzecz ochrony klimatu powinien podejmować rząd, według 32,9 proc. powinny się tym zająć władze lokalne - samorządy. Również 32,9 proc. oceniło, że działania takie powinni podjąć sami obywatele.
Przy czym, Polacy nie chcą za to dodatkowo płacić. Największym poparciem (88 proc.) cieszyłyby się takie działania władz jak wprowadzenie zachęt podatkowych dla rozwoju energetyki odnawialnej (55,8 proc. zdecydowanie popiera, a 32,2 proc. raczej popiera takie rozwiązanie). Natomiast przeciwne działanie, czyli podniesienie podatków od zakupu energii, aby zachęcić konsumentów do jej oszczędzania popiera zdecydowanie tylko 4,1 proc. ankietowanych, a raczej popiera 12,4 proc. Sprzeciw wobec takiego pomysłu wyraziło łącznie 79,6 proc. badanych.
Również na najważniejszych politykach w państwie ciąży, zdaniem Polaków, obowiązek promowania działań proekologicznych. Mogąc swobodnie wskazać dowolną osobę publiczną, która powinna nagłaśniać ten problem, ankietowani najczęściej wymieniali nazwiska premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Zdaniem ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce Damiana Roderica Todda, wiedza płynąca z tego typu badań opinii społecznej jest bardzo cenna dla osób, które są odpowiedzialne za planowanie działań na rzecz ochrony klimatu, zwłaszcza dla polskiego rządu i władz lokalnych. Ambasada Wielkiej Brytanii sfinansowała badania opinii publicznej, których wyniki zaprezentowano w środę.
"Walka ze zmianami klimatu to priorytet rządu brytyjskiego. Uważamy, że najlepszym sposobem na zatrzymanie niekorzystnych zmian jest gospodarka niskoemisyjna.(...) Badanie CBOS jest dla nas szczególnym projektem. Po raz pierwszy mamy okazję poznać opinie Polaków na temat zmian klimatu. Np. dowiedziałem się, że Polacy uważają zmiany klimatu za zjawisko ważne i podejmują różne działania aby im zapobiegać" - powiedział Todd.
CBOS przeprowadził badanie w dniach 27 lutego - 4 marca na reprezentatywnej próbie liczącej 1008 dorosłych mieszkańców Polski.