Podczas prowadzenia prac ociepleniowych nie widać błędów. Dopiero po czasie dają o sobie znać wykonawcze niedoróbki. Wystarczy wtedy silny wiatr, aby zerwać z budynku źle wykonane ocieplenie.

Wadliwie przeprowadzona izolacja budynku, nie tylko nie spełnia założonych parametrów technicznych, ale może pogorszyć estetykę elewacji. Trzeba bardzo dokładnie zaplanować cały proces mający na celu zmniejszenie zapotrzebowania budynku na energię.

Bezspoinowe systemy ociepleniowe (BSO) od kilkunastu lat stanowią najpopularniejsze rozwiązanie przy termomodernizacji istniejących budynków oraz ocieplaniu nowo wznoszonych obiektów. Wynika to z ich dużej skuteczności, relatywnie niskich kosztów, walorów estetycznych, niewielkiej czasochłonności oraz łatwości wykonania.

Jakość robót ociepleniowych, podobnie jak wszelkich innych robót budowlanych, zależy jednak od ścisłego przestrzegania wymagań technologicznych i stosowania odpowiednich (posiadających świadectwo dopuszczenia do stosowania w budownictwie) materiałów. Duże znaczenie dla prawidłowego działania systemu ma także sposób wykonania ocieplenia.

Zdecydowanie najwięcej błędów jest popełnianych na etapie wykonawstwa. Wszystkie roboty ociepleniowe należy wykonywać przy odpowiednich temperaturach podłoża i powietrza. Szczegółowe informacje podaje zawsze producent. Można je znaleźć w informacjach technicznych o systemie. Błędem jest prowadzenie robót ociepleniowych w niewłaściwych warunkach pogodowych. Prace te należy wykonywać w temperaturze +5 do + 20 oC, przy sprzyjających warunkach atmosferycznych (brak opadów, bez silnego wiatru).

- Nagminnie w dalszym ciągu ociepla się jedynie części mieszkalne. Nie zdajemy sobie sprawy jak dużo ciepła ucieka poprzez cześć cokołu –piwnice. Podobnie jest z płytami balkonowymi, logiami oraz żelbetowymi elementami konstrukcyjnymi budynku – przekonuje Maciej Iwaniec z firmy Baumit.

Dodatkowo wszelkie niejednorodności warstwy izolacyjnej oraz mostki cieplne to punkty przewidywanego wzrostu zawilgocenia, będącego przyczyną powstawania pleśni i grzybów powodujących alergie i kłopoty zdrowotne mieszkańców. Ważna jest nie tylko odpowiednia wilgotność powietrza (prawidłowa to 40 – 60%), czy temperatura (19-22 oC). Jeszcze większe znaczenie dla dobrego samopoczucia ma temperatura powierzchni ścian i sufitów. Im wyższa, tym bardziej przyjemny wydaje się nam klimat w pomieszczeniach.

Im mniejsza jest różnica pomiędzy temperaturą powietrza we wnętrzu, a temperaturą na powierzchni ściany, tym większe jest odczucie komfortu mieszkalnego. Różnica temperatur powietrza i ścian nie powinna być większa niż 2-3 oC – dodaje Iwaniec.