Naukowcy z CERN musieli zatrzymać Wielki Zderzacz Hadronów, uruchomiony niedawno pod Genewą, z powodu awarii systemu chłodzenia - poinformowali przedstawiciele organizacji.


Transformator odpowiedzialny za awarię został wymieniony, a akcelerator, który znajduje się 100 metrów pod ziemią, został ponownie schłodzony do temperatury zera absolutnego - około minus 273 stopni Celsjusza. Podczas awarii temperatura akceleratora wzrosła zaledwie o około 3 stopnie Celsjusza co wystarczyło, żeby zatrzymać eksperyment.
W akceleratorze umieszczonym w kolistym tunelu o średnicy ok. 9 km i obwodzie ok. 27 km, przyspieszane są dwie przeciwbieżne wiązki cząstek, najczęściej protonów. W odpowiednim momencie wiązki mają być nakierowane na siebie i zacznie dochodzić do zderzeń cząstek. Właśnie te zderzenia są przedmiotem badań fizyków. Ich obserwacja ma umożliwić lepsze poznanie początków wszechświata i budowy materii.
10 września naukowcy przeprowadzili przez cały obwód akceleratora LHC (Wielki Zderzacz Hadronów) pierwszą wiązkę cząstek zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
11 września została przeprowadzona druga wiązka cząstek w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Próba opóźniła się ze względu na potrzebę dodatkowego schłodzenia elektromagnesów, utrzymujących wiązkę na torze. Po tej próbie zepsuł się transformator odpowiedzialny za chłodzenie i akcelerator zatrzymano.
Obecnie układ chłodzenie naprawiono i poprawiono precyzję naprowadzania na siebie wiązek cząstek za pomocą elektromagnesów. Naukowcy mają nadzieję na rozpoczęcie eksperymentów w akceleratorze w najbliższych tygodniach.
Źródło: PAP