Armia USA zaczyna na wielką skalę wykorzystywać energię odnawialną. Do 2025 zużycie paliw kopalnych ma się zmniejszyć o około 30 proc. - poinformowała CNN.

Armia USA przechodzi na energię odnawialną
Jak powiedział CNN, Sekretarz Armii, John McHugh, według planu opracowanego wspólnie przez Pentagon, Departament Energii i Departament Obrony USA, do 2025 roku 25-30 proc. energii używanej przez armię USA na pochodzić ze źródeł odnawialnych. O tyle samo ma spaść zużycie paliw kopalnych.

McHugh przyznał, że siły zbrojne USA wydają rocznie aż 15 mld USD na paliwo i zużywają tym samym 80 proc. energii wykorzystywanej rocznie przez instytucje i agendy rządowe w USA.

Pierwsze rozwiązania energii odnawialnej wprowadzane w armii USA obejmują biopaliwa II generacji, panele słoneczne i turbiny wiatrowe. Od 2010 roku w US Marines testowane są elastyczne panele słoneczne, które można rolować i instalować na prowizorycznych ekranach, rozpinanych na stelażach. Ich wprowadzenie zmniejszyło o połowę ilość ładowarek i baterii do radiostacji, palmtopów i laptopów, zabieranych przez żołnierzy w każdą misję.

Obecnie trwają prace nad zwiększeniem wydajności i odporności paneli zwijalnych - żołnierze w Afganistanie używający tych ogniw skarżyli się na spadek ich wydajności po dłuższym używaniu oraz na matowienie powierzchni spowodowane przez pył o ostrych ziarnach, często spotykany na pustyni. Zwijalne panele mają być także nakładane na powierzchnię namiotów używanych przez żołnierzy

Od końca br. pododdziały logistyczne Marines będą wyposażane w panele stacjonarne, modułowe o dużej wydajności, z których można montować małe elektrownie słoneczne zasilające bazy polowe. Innym rozwiązaniem są przenośne hybrydowe zestawy energetyczne skonstruowane przez naukowców z Departamentu Energii i inżynierów z firmy Earl Energy. Przyjęte na wyposażenie latem tego roku, składają się z dieslowskiego generatora o mocy 18 kW, ogniw litowo-jonowych o mocy 40kWh i trwałości 4000 cykli ładowania-rozładowania oraz paneli słonecznych o mocy 10 kW.

Każdy zestaw jest wyposażony w system komputerowy, regulujący pobór mocy. W momencie szczytowego zapotrzebowania na energię pracują generatory dieslowskie, dostarczając energii i zarazem ładując ogniwa litowo-jonowe. W czasie mniejszego zapotrzebowania baza zasilana jest z ogniw. W słoneczne dni ogniwa doładowywane były z paneli słonecznych, które dodatkowo mogły zasilać bazę. Obecnie Earl Energy pracuje nad przekonstruowaniem generatora, tak, aby można było używać do niego mieszanki biopaliwowej.

US Marines jest bowiem tym rodzajem broni armii USA, który narzucił sobie najbardziej wyśrubowane reżimy oszczędności paliw - do 2025 roku zużycie paliw kopalnych ma spaść o 50 proc. Według oświadczeń dowództwa Marines tak ostre reżimy oszczędzania są spowodowane m.in. stratami w Afganistanie. W kraju tym jeden na ośmiu zabitych żołnierzy amerykańskich ginie przy osłanianiu konwojów z paliwem; większość zabitych stanowią właśnie żołnierze Marines.

Z kolei Marynarka USA - US Navy - na wielką skalę eksperymentuje z biopaliwami i energią słoneczną. Bliskie rozpoznanie morskie z pokładów okrętów US Navy ma być realizowane przez samoloty i helikoptery bezpilotowe latające na mieszance paliwowej, zawierającej dużą ilość biopaliw II generacji tworzonych z alg oraz biomasy. Tworzona jest także podobna mieszanka lotnicza, zawierająca kerozynę i biopaliwa II generacji, przeznaczona dla maszyn US Navy, bazujących na lotniskowcach. Pierwsze loty na tej mieszance zostały wykonane przez samoloty F-18 E/F SuperHornet wiosną br.

Taką samą mieszankę wprowadza do swojego wyposażenia lotnictwo USA - USAF, które także na początku będzie ją testować na bezpilotowych maszynach rozpoznawczych oraz na maszynach szkolnych i lekkich samolotach transportowych. Testy na większą skalę na maszynach bojowych - F-16 C/D - mają rozpocząć się po 2012 roku.

Mieszanką biopaliwową mają być także napędzane małe okręty US Navy - kurty, dozorowce, okręty przeciwminowe. Dokonywane są także próby nad przystosowaniem tego typu mieszanki do zasilania okrętów floty jak wprowadzane do użycia okręty LCS (Littoral Combat Ships).

US Navy zawarła też umowę z firmą Liquids Robotic na dostawę robotów rozpoznawczych Wave Glider. Są to autonomiczne lub zdalnie sterowane roboty rozpoznawcze o kształcie i wymiarach deski surfingowej, wyposażone w czujniki podczerwieni, kamerę światła widzialnego, czujniki magnetyczne oraz mały sonar. Mogą one m.in. wykrywać okręty podwodne, monitorować żeglugę czy ruch powietrzny w obszarze o średnicy 300 km. Energii dostarczają im wodoodporne panele słoneczne umieszczone w górnej części robota.

Z kolei US Army wprowadza do swoich stałych i polowych baz lądowych turbiny wiatrowe. Według CNN, siły lądowe USA złożyły u dwóch największych amerykańskich producentów turbin zamówienia na opracowanie turbin wiatrowych dużej mocy, które nie powodowałyby interferencji ze sprzętem radarowym i elektronicznych używanym do rozpoznania i ochrony baz. Jednocześnie US Army oraz Agencja Zaawansowanych Projektów Obronnych USA DARPA prowadzi kosztem 6,5 mln USD badania nad konstrukcją własnej turbiny wiatrowej dla baz polowych, która byłaby odporniejsza na uszkodzenia niż klasyczna turbina śmigłowa. Konstrukcja ta będzie oparta na turbinach VATW czyli posiadającym pionowy wirnik-rotor.

US Army, testuje także mieszanki biopaliwowe w swoich pododdziałach taktycznych, głównie zmechanizowanych, na samochodach HMVV i transporterach Stryker i Bradley. Prawdopodobnie na większą skalę mieszanki biopaliwowe zostaną wprowadzone do jednostek zmechanizowanych po 2012 roku.

Źródło: PAP - Nauka w Polsce