Dodaj zdjęcia

Dodaj załączniki

Post, na który odpowiadasz

Panie Jotem, kosztem energii gorącej wody dostarczonej do grzejników i zysków ciepła od ludzi, urządzeń elektrycznych, promieniowania słonecznego - powietrze w mieszkaniu się ogrzewa i rozszerza wypierając najlżejsze warstwy do góry, tam gdzie panuje niższe ciśnienie, a to z kolei powoduje spadek ciśnienia w pomieszczeniach z kanałami grawitacyjnymi, co powoduje ściąganie i napór powietrza z pozostałych pomieszczeń. Krótko mówiąc, na każdej kondygnacji panuje podciśnienia względem ciśnienia powietrza za oknami danej kondygnacji, więc robienie otworu w bocznej przegrodzie mija się z celem, chyba, że zastosujemy zawór zwrotny. Wyciąg mechaniczny powietrza z jednego pomieszczenia powoduje także wyciąg powietrza z innych pomieszczeń, a więc jeżeli nie zkompensujesz mechanicznego odpływu powietrza przez uchylenie okna, to drugim kanałem grawitacyjnym napłynie powietrze od góry, a może być ono zaniczyszczone spalinami wydobywającymi się z kanału spalinowego lub dymowego. O doborze ilości nawieników powietrza dla danej kondygnacji przeczytasz w artykule "Listwy wentylacyjne" inż. E. Nowakowskiego w miesięczniku "Rynek Instalacyjny" 1/2 2005r. Warunkiem prawidłowo działającej grawitacji jest dobrze dobrana wydajność centralnego ogrzewania do izolacji budynku i do jakości wykonania kanałów grawitacyjnych. Dobrze wykonane kanały grawitacyjne to takie, które wykonane są za pomocą szablonu, bez wyciśnietej zaprawy, które "trzymają" ciśnienie i są ocieplone w miejscach nie ogrzewanych, aby w zimie nie ulegały wychłodzeniu i "odprężeniu" ciśnienia. Wadą wentylacji grawitacyjnej jest brak możliwości dokładnego oczyszczenia powietrza zewnętrznego oraz wpadające powietrze jest zimne a wyrzucane jest ciepłe - ogrzane kosztem energii gorącej wody, którą ogrzewasz kosztem energii paliwa za które płacisz.