Gość: Justyna
2011-01-03 22:01
zasysanie powietrza z zewnątrz prze stolarkę okienną i drzwi - świsty
Wprowadziłam się niedawno do mieszkania w wieżowcu na 12 piętrze. Coś jest nie tak z wentylacją w tym mieszkaniu.

Powietrze z wewnątrz jest zasysane do środka mieszkania każdym możliwym otworem, tzn okna i drzwi. Szum jest wyraźnie słyszalny, często słychać piski, gwizy, świszczenie co doprowadza mnie do szału. W mieszkaniu tworzy się jakby podciśnienie wyraźnie wyczuwalne przy otwieraniu okien i drzwi - opór jest spory. Nie mogę nawet rozszczelnić okna ponieważ powietrze zasysane jest z taką siłą, że robi się naprawdę głośno. Po otwarciu okna lub drzwi problem znika.

W mieszkaniu są dwie kratki wentylacyjne w kuchni i łazience.

Czy da się coś z tym fantem zrobić? Czy mam czekać do wiosny kiedy będę mogła mieć okno cały czas otwarte? Mieszkanie nie jest moje, wynajmuję je, więc kosztowne rozwiąania nie wchodzą w grę.
Gość: Bartek
2011-01-04 12:05
Re: zasysanie powietrza z zewnątrz prze stolarkę okienną i drzwi - świsty
Witaj, z tego co piszesz wynika że w Twoim mieszkaniu jest duże podciśnienie (przypuszczam że masz instalację wyciągową mechaniczną). Widzę tylko dwie możliwości zredukowania problemu.
1. Przysłonić kratki wentylacyjne, bądź zastosować kratki z przepustnicami, które są dostępne w każdej hurtowni budowlanej a ich koszt jest niewielki (10-15 PLN), jednakże przypuszczam że okaże się że szumy i gwizdy teraz będą występowały przy samych kratkach.
2. Zastosować nawiewniki ciśnieniowe, szczelinowe które dostarczą wymaganą ilość powietrza do pomieszczenia. Jednakże jest to rozwiązanie droższe i nie obejdzie się ingerencji w konstrukcję okien badź ścian.
Pozdrawiam
Gość: Justyna
2011-01-04 20:15
Re: zasysanie powietrza z zewnątrz prze stolarkę okienną i drzwi - świsty
Czyli moja teoria z podciśnieniem była słuszna :)

Natchnąłeś mnie Bartku i jeszcze raz dobrałam się do kratek wentylacyjnych. I znalazłam przyczynę problemu. Do tej pory próbowałam przysłonić kratki, ale nic to nie dawało.

Okazało się, że kratka w kuchni, nie jest zamontowana bezpośrednio na kominie, tylko jest taki jakby, hmmm przedsionek, a dopiero na jego tylnej ściance otwór do komina, nie przysłonięty żadną kratką. Po prostu wielka dziura, która ciągnęła niesamowicie. Na szybko prowizorycznie zmniejszyłam ten otwór o połowę za pomocą taśmy i reklamówki i nastała błoga cisza...

Pozostaje kupić i zamontowac tak kratkę. Dziękuję za pomoc, naprowadziłeś mnie na właściwy trop :)