Gość: rafik
2005-01-04 00:00
wentyacja w łazience
włanie remontuję łazienkę jest ona mała i niska zastanawiam sie jaką wentylację zrobić i jaki wentylator zastosować. będę miał obnizony sufit i kabina natryskowa będzie się stykać z nim. Myslałem o jakimś wentylatorze nad sufitem i kanały rozprowadzię jest tam również kielek czy stosować osobny wentylator, Jeżeli już kupowa to jaki tym i z jakim wyposarzeniem (higrometr, PIR czasówka)łazienka ma wymiary 3.5m dł. x 2.14m szer x 2.30 wys. do obnizonego sufitu, nad sufitem jest przestrzeń około 12 cm
proszę o pomoc
Pozdrawiam
Gość: T. Brzęczkowski
2005-01-04 00:00
Re:wentyacja w łazience
Wynika, że masz wentylację grawitacyjną w związku z tym nie mozesz montować wentylatora (PN to wyklucza) . Jest to niebezpieczne. Wyjaśnię, bardzo często jest zaprojektowany kanał wentylacyjny w łzience i odzielny w kuchni, jak działa wentylator łazienkowy cofa się powietrze w kuchni i odwrotnie jak działa okap cofa się w łazience. Powietrze z kanałów "mokrych" zawiera zarodniki grzybów pleśniowych w ilości przekraczającej dopuszczalne normy, stąd tyle teraz alergii itp.
Gość: gość
2005-01-04 00:00
Re:wentyacja w łazience
nie wróżę świetlanej przyszłosci....u mnie jest z pół metra "wolnej" przestrzeni nad kabiną i grzyb na suficie mi wyszedł...
Gość: veritas
2005-01-05 00:00
Re:wentyacja w łazience
Skoro jestesmy przy temacie kratek wentylacyjnych...
Otóż, miałam taki przypadek gdzie uzytkowinik zamieszkujący blok skarżył się, że jak jest zimno na dworze, a dokładnie jak jest pora listpad i grudzień itd. To jemu ,, leje się po ścianie (tuż pod kratką i dalje) woda. Na tym otworze miał zainstalowany taki wiatrak. On wciągała powietrze do kanału. Z kolei sam przewód kanału był z blachy.
Gość: pijaw
2005-01-07 00:00
Re:wentyacja w łazience
Jeśli już koniecznie musi być wentylator, bo pojawia się grzyb, a wentylacja grawitacyjna nie skutkuje, to abstrahując od tego, czy prawo budowlane dopuszcza takie rozwiązania czy nie, powinieneś się najpierw upewnić czy:
(1) przewody kominowe są indywidualne dla każdego pomieszczenia w budynku (na przełomie lat 70 i 80 były wspólne co któreś tam piętro),
(2) istnieje regularny dopływ powietrza do pomieszczeń (z zewnątrz, nie z innych pomieszczeń) - to o tyle istotne, że jesli masz szczelny dom, okna, etc. to wentylacja grawitacyjna zaczyna szwankować, a właczenie wentylatora może spowodować cofkę powietrza np. w kuchni, jak to zauważył słusznie Pan Brzęczkowski. Najłatwiej o dopływ świeżego powietrza poprzez rozszczelnienie okien, ale są ludzie, którzy tak bardzo oszczędzają na ogrzewaniu, że na przełomie jesieni i zimy mają okna stale szczelnie zamknięte. I tu jest problem. Pomysłow na rozwiązanie problemu jest mnóstwo: od różnego rodzaju nawiewników (czyli po prostu ładnie wykończonych dziur w oknach lub ścianach) po nawiewną wentylację mechaniczną.
Sam mieszkam w bloku z lat 50-tych i mam tylko wentylację grawitacyjną. Sprawdza sie świetnie, ale gdy kupiłem mieszkanie i przystapiłem do remontu poprosiłem kominiarzy o sprawdzenie przewodów kominowych, wyczyszczenie i w jednym przypadku o podwyższenie, bo ciag był za słaby. Można też zastosować jakąś nasadę kominową. Teraz wszystko działa ok - nawet bez wentylatora, a mam łazienkę ok. 4m2 również z obniżonym sufitem (o ok. 30cm, więc wentylatorek kanałowy by sie zmieścił). Jeśli grawitacja działa bez zarzutu, to wentylator niewiele da - te tzw. łazienkowe nie zwiększają tak naprawdę zbytnio przepływu, jesli sa montowane na kratce wentylacji grawitacyjnej. NAjwyżej stabilizują istniejący przepływ. JEśli wentylacja grawitacyjna działa źle, to taki wentylatorek daje zbyt małe ciśnienia, by sobie poradzić z oporami min. 3- 4m murowanego kanału. Pozdrawiam.
Gość: gosc@92
2012-08-16 12:32
Re: wentyacja w łazience