Gość: projektant instalacji
2006-12-22 00:00
uprawnienia tylko dla magistra?
W "Aktualnosciach" ( http://www.wentylacja.com.pl/aktualnosci/aktualnosci.asp?ID=3315) informuja:
W dniu 2 lutego 2005 r., w siedzibie GUNB, odbyło się spotkanie dotyczące nowelizacji ustawy Prawo Budowlane. (...)
Przedmiotem spotkania była zgłoszona przez Izbę Architektów propozycja zapisu, w myśl którego uzyskanie uprawnień budowlanych do projektowania bez ograniczeń i sprawdzania projektów architektoniczno-budowlanych w specjalności architektonicznej wymagałoby ukończenia studiów magisterskich w rozumieniu przepisów o szkolnictwie wyższym. Osiągnięto pełne merytoryczne porozumienie co do potrzeby uzależnienia uzyskania uprawnień budowlanych od posiadania tytułu magistra w danej specjalności, jednak jego realizacja zależna jest od stanowiska Izby Inżynierów Budownictwa. Jak argumentował to prezes Izby, popierając merytorycznie stanowisko Izby Architektów i podkreślając, że analogiczna zasada winna być zastosowana w odniesieniu inżynierów pozostałych specjalności, który to pogląd podzielali także przedstawiciele strony rządowej, wprowadzenie takiej regulacji, godziłoby w oczekiwania wielu osób ze środowiska inżynierów budowlanych. Tym samym, Izba Inżynierów Budownictwa będzie mogła wypowiedzieć się w tej kwestii po szerokiej konsultacji wśród jej członków. Rząd oczekuje stanowiska IIB w ciągu dwóch tygodni od daty spotkania.
I jak wam sie podoba pomysl Izby Emerytow decydujących o dopuszczeniu ludzi do projektowania lub nadzoru na budowach? Za chwilę będzie mógł tylko projektować doktor a w dalszym etapie profesor.
Pozdrawiam
Gość: Wentylek
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
A co z tymi co wiedzą, że takie projektow
Gość: Joy
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
Jak się mają literki mgr do fachowości technicznej
Gość: Przemas
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
Skończyłem katedrę techniki cieplnej na PG. Pracuj w projektowaniu instalacji grzewczych, wentylacyjnych klimatyzacyjnych itd. od 7 lat. Zajmuj się projektowaniem instalacji w przemyśle, promuję innowacyjne rozwiązania. Zrobiłem wszystkie wymagane prawem budowlanym staże, sądzę że mam naprawdę spory zasób wiedzy i doświadczenia. Niestety nie mogę uzyskać uprawnień ponieważ wydział mechaniczny niepodległa pod zakres uprawnień budowlanych. OK.
Zmuszony zostałem do zrobienia II fakultetu z inżynierii sanitarnej - notabene następne 4 lata studiów. I nagle dowiaduje się ze może będę musiał robić jeszcze następne 2,5 roku bo brakować mi będzie przed inżynierem z branży sanitarnej przedrostka mgr - idiotyzm do potęgi. Gdzie tu wiedza (możliwa do zweryfikowania), i rozsądek.
Gość: Wentylek
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
No Przemas widzisz a co z tymi co wolą izolować tak, że całe ciepłownictwo jest zbędne (klima też). Gdzie w Polsce jest choć jeden po kierunku Izolacja? Choć każdy przechodzień powie, że izolacja jest wazniejsza od ogrzewania.
Gość: Puchatek
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
Co do IIB to bym się nie przejmował - to raczej ludzie z praktycznym podejściem do tematu.
Jeśli chodzi o artystów- architektów to już inna sprawa, myślę że tam pomysł z mgr może przejść. Oni nawet do swojej izby nie chcieli przyjąć techników architektury. Są za to bardziej "elytarni" (bo sami inżynierowie), ale za to płacą wyższe składki (ale co tam liczy się, że są elitą):-).
Gość: ja
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
Przemas - po co poszłeś na inżynierskie - przecież mogłeś pójść na magisterskie na IŚ - to nie 4 a 2,5 roku. Nie szkoda Ci czasu?
Gość: S MARC
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
Kochani, a co to ma do rzeczy: Prof, dr, mgr! Mnie wystarczy dyplom i mój pracodawca, który gwarantuje mi wysoki poziom umiejętności zawodowych. Bo inaczej wylecę z roboty, a on nie dostanie forsy na nic! Ja mam proces z którego wynika, że Pan Profesor arhi nie słyszał o przyciagaiu ziemskim. Pan konstruktor z mgr inż. bud. nie wie co to jest znak > w obciażeniu blach dachowych. Ale cały świat ma budownictwa dosyć i egzaminuje komisyjnie i państwowo wszystkich uprawnionych. Bez korporacji i kolesiostwa! Mafia? Podpadli już w starożytności. Tak, podpadli, że już Kodeks Hammurabiego przewidywał srogie kary. No i wiecie jak długo przetrwały tamte budowle! Dziś nikt tego nie potrafi! Królowie budowali nowe stolice, żeby zostawić starych zasłużonych i skorumpowanych urzędników. Bo teraz za wszystko odpowie , z art.61 Pb kto? Właściciel! Precz z korporacjami tumanów! Popieram Czomskiego! Równość i kompetencje! A nie układy korupcjogenne! Może wymagać od właściciela lokalu tych wszystkich uprawnień zawodowych? Skoro jedyną powinnością nadzoru budowlanego jest "nic nie kontrolować" ( chyba art.36a Pb?). Ale tylko u znajomych właśnie tych z dr i Profesorów. Może są wyjątki, ale większość uprawnionych, to tragedia narodowa. Kąty mają w %, ale liczą je na kalkulatorze jako "degri"! Pisano w gazetach: most się zawalił bo konstruktor nie znał trygonometrii! I zdał wszystkie egzaminy!?!?!?! Sam pisałem do ITB,patrząc na obliczenia stosowane w budownictwie, aby dopasowali trygonometrię do umiejętności konstruktorów! Mają ISO, ale nic nie odpisali! Największym obciążeniem konstrukcji dachu jest śnieżek. A u mnie wiatr kilkakrotnie zerwał blachy od strony nawierznej! Nic nie kapują z obciążenia wiatrowego! "Konstruktor", rzeczoznawca i mgr inż. , egzaminator w izdebce, obliczył, że dla blach q kor> 0.59 kPa! A ja obliszyłem że na zawinętą o 180 o przez wiatr 1/2 połaci, trzymaną 5 nitami aluminiowymi, działała prawdopodobnie siła 200 kPa ! Strażak siedzący na blasze miał szansę polecieć z przyspieszeniem ok 2g! Miał, ale tylko gdyby był huragan. A chyba nie był, bo wcześniej strażak mógł by pofrunąć sam nawet bez blachy jako "latajacego dywanu". To proste obliczenia, można obliczyć, jak się umie liczyć! Nawet na palcach! A WINB majac opinię wyzszej uczelni "rozebrać dachy" pisze mi , że nie było "katastrofy budowlanej". Oni chcą trupów! Jak Majowie! Mnie pęka strop w bramie, chyba grozi zawaleniem. Wiem już, że on nie miał nawet certyfikatu na znak "B". To chyba efekt pomroczności jasnej! Wystąpię o kołek do podparcia jako symbol wiedzy uprawnionych. Jak dostanę administracyjną zgodę, na kołek podpierający strop, to zaproszę!
Gość: olo
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
Kochani, a co to ma do rzeczy...itd. cytuj>
Widać, że nie masz specjalnie pojęcia o statusie projektanta czy kierownika z uprawnieniami. Gość taki pełni samodzielną funkcję w budownictwie, co oznacza, że za popełnione przez niego błędy odpowiada OSOBIŚCIE. Nie jego firma, nie prezes tylko on. Jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej, wobec czego jego polisa pokrywa szkody, które popełnił poprzez źle wykonaną pracę (przynajmniej do pewnej kwoty). Może drogą do profesjonalizmu projektantów powinny być właśnie wysokie wymagania inwestorów ew. gen. wykonawców poparte właściwą drogą prawną a nie kwestionowanie uprawnień budowlanych jako takich.
Gość: S MARC
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
Wiem i współczuje im! Bo ja tego nie muszę zdawać, ale jak oni spieprzą, a to jest prawie pewne, że to ja kupujący odpowiadam. A kk mówi co innego! Bo wg. uprawnionych , mnie reprezentuje koniecznie musi reprezentować "za zarząd". No i nadzór mnie nie chce. Bo ja wiem jak wyglądają blachy 75 mm. A za zarzad nie! Pomimo uprawnień wstawiono mi co innego niż pokazano w zatwierdzonym projekcie! Chyba załatwię uprawnionym w UE takie egzaminy, że hej! Bo jak art. 61 Pb mówi o właścicielu, to ja poczuwam się do obowiązku. Oj będzie edukacja, że aż miło. Ostatnio jeden kierownik budowy opowiadał o pewnym Profesorze, który robił projekt tego budynku, co on miał wykonać. Nie wiem , gdzie on studiował, ale zbeształ Profesora strasznie za nieuctwo! Takich popieram. Czy Pan nie wie, że uprawnienia zdobywają tylko tam gdzie robią przekręty? Innych jakoś takie wymogi nie obejmują. Maja staże, a firma ma też uprawnienia. Pilnują się bez korporacji, bo tam Nadzór wie co ma robić. Tak kiedyś było nawet w budownictwie. Czomski, to słynny językoznawca. On doszedł do wniosku, że najpierw pokonaliśmy faszyzm, potem komunizm , teraz jest pora na korporacje! To one rodzą nierówności i siedliskiem głupoty! Tym baloniarzom polecam 2 baloniki: pierwszy z CO2 a drugi z CO. Mających te same ciśnienia połączone błoną przepuszczającą oba gazy. Moje pytanie brzmi czy będzie przepływ i jakie będą stężenia CO i CO2 w obu balonikach? Puki ciemnota budowlana będzie miała tytuły naukowe, nie licze na odpowiedź. Tak jak na to, że przy egzaminach zaczną sprawdzać umiejętności z trygonometrii, czy zadania zrówni pochyłej. Wiem , że połowa tacy uprawnieni mając kąt w zadaniu o składową siły w "%" siegnie po kalkulator z degri! Mam to jako dowody pisane do Sądu! Sąd ich nie nauczy nawet Prawa Newtona, tego o przyciąganiu ziemskim. Bo musi mieć biegłego. W budownictwie trudno jest o biegłego, który słyszał o przyciąganiu ziemskim. Ja to znam z autopsji. Zaraz taki zacznie szukać ustawy, lub normy. A tu nic zapomniano! Pomimo 7 specjalności, nie ma biegłego od Prawa Newtona?! To są wieloletnie skutki pomroczności jasnej w budownictwie. Ciekawe, że są nawet Profesorowie piszacy o tym problemie! Tylko w korporacjach nic nie mają do gadania! Ciemnota ich nie sucha!
Gość: T. Brzęczkowski
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
Olo pisze, że odpowiada osobiście... To przepraszam gdzie jest niesknocona wentylacja? Mogę już startować z miernikiem. Ilu w ciągu np. ostatnich 15 lat zostało ukaranych za sknocenie wentylacji?
Idę o zakład, że nigo nie obciązono kosztami i nikomu nie cofnięto papierów.
Gość: olo
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
Nie wiem, czy ktoś został pociągnięty do odpowiedzialności za sknoconą wentylację. Według Prawa Bud. można ścigać projektantów za błedy. Wiem, że firmy wykonawcze zaczynają pomału fakturować f-my projektowe za roboty dodatkowe wynikające z błędów projektowych. Wiem również, iż w miarę prosto możno ich ścignąć w momencie tzw. katastrofy bud., przy czym nie musi to być efektowne zawalenie się budynku, ale chociażby rysujący się strop czy zbiornik. Swoją drogą mam nadzieję, iż projektanci zostaną wreszcie zmuszeni do solidnej pracy, bo jak widać wolny rynek akurat tutaj niewiele zdziałał.
Gość: T. Brzęczkowski
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
Czyli warunkiem dobrej roboty budowlanej jest fakt, że się nie zawaliło. Ponieważ z braku wentylacji nic się nie zawali to i nikt nigdy za to nie odpowiadał. Nawet nie odpowiadają ci co tworzą przepisy niemozliwe do funkcjonowania. Właciwie to wszystkie wentylacje poza rekuperatorami robi się do pieczątki potem się zatyka zamyka i wyłącza.
Mam w mieszkaniu ogrzewanie elektryczne i rekuperatorek, kanały grawitacji mają w sobie duzo pianki do okien. A kominiarz co roku chodzi mierzy nieczynne kanały i pieczątkę stawia, a anemostaty w suficie od 15 lat nie widzi . Jemu tez ktoś dał uprawnienia.
Gość: jaca
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
...Ponieważ z braku wentylacji nic się nie zawali...
A kryta pływalnia? Nawet ta izolowana od środka.
Gość: S MARC
2006-12-22 00:00
Re:uprawnienia tylko dla magistra?
Oj odpowiadają! Zdarzyło się to projektantowi wentylacji w kurniku. Wentylacja wysiadła. Serwisant miał pecha. Bo przyjechał po 13 dniach jak kury pozdychały. Sąd uznał go za winnego! Patrz Wentylaja ,Ciepłownictwo i Ogrzewanie. A ja zobaczę, czy Pani mgr. inż. arch. która jest WINB będzie winna, bo nie uznaje "katastrofy budowlanej" zgodnie z art.73 Pb! Jak pokazałem strażakom, ze był huragan, to nie wierzyli. Bo oni wiedzą , ze w huragan strażak nabiera umiejętności ftuwania. Nawet bez kawałka blachu dachiwej w garści! Pisałem o kształceniu artystów. Onii są jak Majowie. Jak nie ma trupów, to nie ma zagrożenia. Chyba studia wyższe na arhihi hi, to już jest KATASTROFA. Teraz napiszę do WSA o kołek w bramie. Bo strop bez "B" pęka. I choć jest zakaz ruchu dla samochodów, to jak zlecą z wanną na samochód, to jako właściciel będę winien. Wiecie ile specjalizacji budowlanych musi opanować własciciel, pomimo braku uprawnień. Teraz "wadza" ma kłopot. Bo szukają mojej żony nie naliście Willstajna, ale na liście właścicieli. Ale tam zapisywano tylko tych co mieli "członka". Więc moja nie dostąpiła łaski. Ciekawe, że kilka Pań było na liście. Skąd Prezes wiedział o ich członku? Przecie u kobiet to rzadkość!