Gość: Puchatek
2005-06-16 00:00
o nawilżaniu inaczej czyli ... marketingowcy kontra inżynierowie cz II
Przyznam się, że chciałem o tym napisać już dawno, zaraz jak tylko dostał się w moje ręce bogato ilustrowany katalog firmy ... na potrzeby tego tekstu firmę tę nazwijmy EB - SPD.
Nie chcę tutaj używać prawdziwej nazwy firmy bo jeszcze powiedzą że się na nich uwziąłem - to naprawdę przypadek ze pisałem o nich przy okazji konkursu Forum Wentylacja.
Niestety katalog, w do końca niewyjaśnionych okolicznościach zaginął mi i nikt nie chce się przyznać że pożyczył go ode mnie. Prawdę powiedziawszy rozumiem nowego właściciela, bo katalog był, a raczej jest naprawdę ładny.
Ale od czego mamy komputery! Usiadłem do mojego firmowego HAL-a i po krótkich poszukiwaniach odnalazłem wersję skróconą, nie tak ładną ale z interesującym mnie tekstem (a w zasadzie jego skróconą wersją).
Otóż firma EB - SPD wymyśliła nowy rewolucyjny sposób na nawilżanie powietrza. Pewnie powiecie a cóż tu można wymyślić nowego i rewolucyjnego?
Ano można. Firmy zajmujące się nawilżaniem próbują nam biednym użytkownikom sprzedać jakieś nawilżacze z tacami wodnymi, jakieś zraszacze, ba przekonują nas do jakiś generatorów pary. A tu tymczasem jest prostsze rozwiązanie!
Wystarczy do gorącego powietrza o małej wilgotności (względnej) uzyskanego za pomocą urządzenia zwanego "wkład kominkowy do ogrzewania powietrznego" dostarczyć porcję świeżego powietrza z zewnątrz:
"Układ doprowadzenia świeżego powietrza [...]. Umożliwia dostarczenie powietrza nie tylko do procesu spalania drewna ale również do "podmieszania" powietrza ogrzewanego, co sprawi, ze powietrze nie będzie suche i zapewni zdrowy, komfortowy klimat"
Pomysł jest nie w kij dmuchał, bo to proste i tanie zarazem. A że skutek jest inny, no cóż kogo to w końcu obchodzi, przecież w katalogu stoi jak byk że będzie komfortowo.
Gość: Robi
2005-06-17 00:00
Re:o nawilżaniu inaczej czyli ... marketingowcy kontra inżynierowie cz II
che che che no cóż od czego jest wykres % zadowolonych? Może badali właśnie grupę bardziej zadowoloną.
I wyszedła im komfortowa atmosfera.