Gość: Krysia
2005-05-02 00:00
duszności
Mam problem, co noc budzę się zlana potem w środku nocy i czuję że jest mi strasznie duszno. Muszę wstać i otworzć okno, nie jest to proste bo śpię od ściany bo mój stary wstaje na piątą do roboty a ja jestem bezrobotna i nie muszę się zrywać. No i byłam już u różnych doktorów ale te tabletki co mi przepisują to nie działają. Jeszcze dodam że mnie też wtedy ściska w dołku ale to może nie ma związku. Pomóżcie.
Gość: Przyjaciel
2005-05-02 00:00
Re:duszności
Po pierwsze wentylacja musi działać non stop. najlepiej 15-20 m3/h na osobę. Jeżeli pobieramy powietrze z zewnątrz przy -10 to naturalną rzeczą jesy zakrywanie "otworów"
Dwa , wietrzenie chwilowe to nieporozumienie, w 20m2 sypialni (wys. 2,8m) dwie osoby śpiąc ze 150 ppm CO2 (po idealnym wywietrzeniu) dochodzą do 1000 ppm Co2 (górna granica dla zdrowia i wypoczynku) po 25 min.
Trzy, przepisy, polskie normy zabraniają łączyć wentylacje grawitacyjną z mechaniczną ( chodzi o szkodliwe cofanie się powietrza z zarodnikami plesni )czyli nie powinieneś mieć ani okapu w kuchni ani wentylatora w łazience.
Zbierając to razem inne rozwiązania nie istnieją.
A co do ceny to najtańsza jednostka na 150m2 dom to 2000 zł
Gość: przyjaciel 2
2005-05-02 00:00
Re:duszności
Przyjaciel jest nudny, ciagle pisze to samo i zmienia nawet imiona czasami ale tresc zostaje ta sama. Jednostka z rekuperatorem jest rozwiazaniem na wszystko i wszedzie. A ja nie mam jednostki za 2000zl i spie w 1000ppm CO2 i czuje sie dobrze.
Gość: przyjaciel 3
2005-05-02 00:00
Re:duszności
Najśmieszniejsze jest to, że pani Krysia to też Przyjaciel, który co jakiś czas (jeżeli temat wentylacji mieszkań sam się ne forum nie pokaże) przypomina o sobie, żeby przypadkiem nie zapomnieć o rekuperatorkach, 30cm wełny od środka, nadciśnieniowej z korytarza itp.
Ludzie przecież na tym forum jest tylko T.B. i jego teorie. Czy z takimi ułomkami nic nie można zrobić???
Gość: T. Brzęczkowski
2005-05-02 00:00
Re:duszności
Dziękuję, że ktoś mnie dokładnie czyta. Miło jak jest dla kogo pisać. (to już zostałem i Krysią i JA i..a co tam)
Gość: ja
2005-05-02 00:00
Re:duszności
haha
O ile to nie jest prowokacja, to proponuję wyrzucić poduszki z pierza - to baaardzo często pomaga (uczulenie na pierze lub na roztocza które uwielbiają tam mieszkać).
Można też spróbować wygonić męża z łóżka - przecież i tak zawsze winny jest facet ;)