Gość: Jarek
2007-11-17 00:00
Zapowietrzanie - podobny przypadek
Mam taki sam problem albo przynajmniej podobny. Ukald otwarty, grzejniki Purmo, kocioł miałowy. Naczyczynie wzbiorcze jest ok 50 cm wyżej od ostatniego przejnika na poddaszu.
- układ notorycznie się zapowietrza,
- wycieków nie mogę żadnych zlokalizowac, czy też nieszczelności,
- żeby było śmieszniej 1 grzejnik na parterze ( umiejscowiony najbliżej glowicy rozdzielającej ) odpowietrzony a nie grzeje. Uparłem się i odpowietrzając wylałem z niego 3 wiadra wody licząc na zlikwidowanie jakiegos pęcherzyka powietrza i nic.....

Grzejniki jesli już grzeja to pionowo do połowy górą - czyli zapowietrzone. W trakcie pracy pieca i pompki grzejników na poddaszu nie da się odpowietrzyć - nie ma tam żadnego cisnienia, odpowietrzniki posyczą i na tym sie kończy.

Więc, .... jak wygaśnie piec dolewam wody odpowietrzam, rozpalam. Prawie wszystkie grzeja 3-4 godziny. Następnie... przestaja grzać na poddaszu 3 grzejniki, 3 zas grzeją jak gdyby nigdy nic. Dół zazwyczaj grzeje cały ( opórcz tego 1 wyżej wymienionego w łazience ). Po pewnym czasie zapowietrza się całe poddasze i tak w kółko....