Gość: marek
2006-04-09 00:00
Wentylacja przy nadbudowie
Kiedy nadbudujemy budynek z wentylacją grawitacyjną zajdzie konieczność zapewnienia wentylacji na nowym piętrze.Czy musze dobudować nowe kanały poczynająć od wylania dla nich fundamentów i wyciągniecia ich przez parter ponad dach, czy istnieje system który pozwala na rozpoczęcie nowych kanałów od nadbudowanej kondygnacji?????
Gość: Wentylek
2006-04-10 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
Bez rekuperatorka się nie obejdzie . Grawitacja nie zapewni Ci stałgo strumienia powitrza do pokojów na poddaszu.
Gość: marek
2006-04-10 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
Dziękuję za odpowiedź.Tzn.,że najlepiej zmienić system wentylacji z grawitacyjne na mechaniczną,czy jakąś hybrydę??
Gość: Wentylek
2006-04-10 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
Nie ma już hybryd, bo PN wyklucza łączenie wentylacji mech. z grawitacyjną.
Gość: marek
2006-04-10 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
tzn. zmienić na mechaniczną??
Gość: -
2006-04-11 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
tzn. zmienić na mechaniczną??
Wentylaek sprzedaje rekuperatorki, wiec bedzie ci je wpychał nawet na ból zęba
nie rozumiem twojego postu
nadbudowuje się zwykle na górze, więc o co ci chodzi z tymi fundamentami ? przez prater ponad dach ..
zbyt duże skróty myslowe stosujesz
opis dokładnie sytuację
btw to projekt sudencki ? (bo w takim dziale napisales swojego posta)
Gość: marek
2006-04-11 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
hehe dobre z tym wentylkiem :-),a więc tak nadbudowuję kondygnację w budynku z wentylacją grawitacyjną i poddaszem nieuzytkowym.Mam wtedy parter,piętro i nieużytkowe poddasze.I tak stare kominy z parteru wyciągam w górę,ale pomieszczenia na nadbudowanej kondygnacji tez muszą mieć kanały,więc potrzebne są kominy.No ,a taki komin trochę waży więć chyba trzeba by posadowić na nowym fundamencie i ciągnąć w górę i podłączyć na piętrze potem wyciągnąć ponad dach.chodzi mi o to czy mozna nowe kanaly zaczac budowac od nadbudowanego pietra??albo w ogóle jak to rozwiązać
Gość: kom-2
2006-04-11 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
jest indywidualny system wentylacji grawitacyjnej tzw. schodkowy, gdzie pionowe przewody wentylacyjne wykonane są z pustaków ceramicznych z kanałem wentylacyjnym o śr.150mm. Na każdej kondygnacji dostawiany jest następny pionowy słup pustaków wentylacyjnych, który oparty jest na stropie (podłogi) danej kondygnacj.
Gość: marek
2006-04-11 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
Widziałem stronę leiera,ale nie bardzo to rozumiem taki pustak tez wazy,niech bedzie z 4 przewodami to jeden wazy 34 kilo jak komin mi wyjdzie ze 6 do 8 metrów to bedzie wazyl ponad tone na powierzchni 25 na 68 cm chyba strop tego nie wytrzyma??????
Gość: Wentylek
2006-04-11 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
Nie sprzedaję a montuje. A kanały nawet w ogromnej ilości to jeszcze nie wentylacja, której zadaniem jest dostarczyć 20m3 /h / osobę niezależnie od pogody, pory roku itp. Jak potrafisz to zrobić grawitacją (zwłaszcza na najwyższej kondygnacji) to podziel się tą wiedzą.
Gość: kominiarczyk w-wa
2006-04-12 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
Dopowiem, że przy schodkowej, na stropie każdej kondygnacji oparty jest pionowy słup z pustaków ceramicznych używanych do budowy ścian, na których przed sufitem jest postawiony pierwszy pustak wentylacyjny z kanałem i z otworem bocznym do przyłączenia kratki wywiewnej, następnie na ten pustak z otworem bocznym ustawiane są pustaki ceramiczne z kanałem wentylacyjnym przy pomocy szablonu, aby nie doszło do odchyłki i przesunięć poziomych. Pustaki wentylacyjne ceramiczne są w kształcie prostopadłościanu o wym. 188mm/188mm i wysokości 220mm lub 250mm lub 500mm z kanałem o śr. 150mm lub w kształcie sześciokątnym lub kwadratowym, co do otworu bocznego w pierwszym pustaku wentylacyjnym to one też są o różnym profilu np.: prostokątnym, kwadratowym lub okrągłym. Co do wytrzymałości stropu to sam powinieneś wiedzieć, z czego jest wykonany i jaką ma wytrzymałość, czy dostawiony słup pustaków nie zawali twojego stropu - ważne jest, aby pustaki wentylacyjne w przejściach przez otwory w kolejnych stropach były usztywnione w poziomie przy pomocy zaprawy murarskiej zmieszanej z wełną szklaną, płaszczyzny poziome pustaków powinny być wypełnione dokładnie zaprawą, a jeżeli zaprawa się wycisnęła do wnętrza kanału, to murarz powinien ją dokładnie wytrzeć. Szybkość ustawiania kolejnych pustaków nie może być duża, aby nie doszło do wyciśnięcia zaprawy pod ciężarem ustawionych kolejnych pustaków, aby zaprawa mogła dobrze i szczelnie związać płaszczyzny poziome pustaków. Trzony z pustaków wentylacyjnych powinny być otynkowane oraz poziome spoiny pomiędzy pustakami w sąsiednich słupach powinny posiadać przesunięcia min. 2,5 cm. oraz spoiny poziome nie mogą wypaść w otworach stropowych. Odbiór trzonów wentylacyjnych powinien być komisyjny, co kondygnacje. Ale to jest teoria, bo rzeczywistość wygląda inaczej, tj.: otwory w stropach są za małe na przejście wszystkich słupów z pustaków wentylacyjnych, a więc murarz stawia od stropu do stropu, skutkiem, czego, otwory wywiewne z pionu pomieszczeń są przyłączone do szybu wentylacyjnego, otwory boczne są wykuwane przy pomocy mesla, co prowadzi do pęknięć itd., a jedyny odbiór odbywa się na sam koniec, gdy kierownik budowy musi zdać budynek i już nic nie można poprawić i te narzekania na wentylacje grawitacyjną biorą się z braku KONTROLI nad kolejnymi fazami wykonania kanałów grawitacyjnych tzw. kominowych.
Co do sterowania wentylacją grawitacyjną są okna z skrzydłem uchylnym lub lufcikiem z siłownikiem belimo sterowanym sterownikiem na prędkość przepływu powietrza przez otwór wywiewny oczywiście w jakiś minimalnych i maksymalnych prędkościach, aby siłownik przy jakieś chwilowej zmianie nie musiał reagować i przymykać lub zwiększać stopień otwarcia, coś podobnego, do (FLS 2000) lub na wszystkie kratki wywiewne w swoim mieszkaniu naklejam cienkie paseczki bibułki, które przelatują pomiędzy kratkami i ustawiam stopień uchylenia skrzydła lub lufcika w taki sposób, aby wszystkie paseczki w moich kratkach odchylały się do kanałów wentylacyjnych, oczywiście usłyszę, że co rusz się zmienia pogoda i kierunek wiatru, co oczywiście jest nie prawdą, bo sam mam tak ponaklejane paseczki i nie biegam, co pięć minut do okien. Opory do roszczelniania okien mają ludzie starsi i matki z małymi dziećmi oraz użytkownicy słabo ogrzewanych mieszkań, co jest drugą przyczyną źle funkcjonującej wentylacji grawitacyjnej. Jeżeli mam piecyk gazowy łazienkowy to na przerywaczu ciągu także mogę nakleić cienki paseczek bibułki i kąpiący lub piorący człowiek w łazience może się szybko zorientować, czy spaliny wypływają na łazienkę, czy ciąg kominowy jest za silny i bibułka kieruje się do przerywacza ciągu lub, jeżeli ciąg kominowy jest prawidłowy to paseczek nie odchyla się w żadną stronę. Pogoda jak twierdzą przeciwnicy grawitacyjnej nie zmienia się z sekundy na sekundę, wiatr ma kierunek stały z chwilowymi porywami i temperatura zewnętrzna rośnie lub maleje stopniowo, a jak ma nadejść burza to wiemy o tym z wyprzedzeniem, po drugie okna z siłownikami belimo FLS 2000 same się ryglują. Oczywiście najlepiej mieć okna z dolnymi lufcikami lub górnymi lufcikami, ale z możliwością otwierania i zamykania z poziomu dolnej części okna.
Oczywiście wszystko się sprawdzi jak kanały wentylacyjne są wykonane zgodnie z normą, gdzie kalenicę traktuje się jako przeszkodę, gdzie ujścia z kanałów wentylacyjnych nie są w strefie spiętrzania się powietrza (wyższa przeszkoda, kalenica, wysokie drzewa) gdzie wykonuje się kanały grawitacyjne przy pomocy szablonu, aby były pionowe i nie dochodziło do przewężeń i w częściach podlegających wychłodzeniu posiadały izolacje termiczną, aby w mroźną zimę nie słuchać, że winą za odwrócenie się ciągu kominowego, czyli za zwykłe opadanie cięższego wychłodzonego słupa powietrza jest odpowiedzialny wyż a nie projektant lub wykonawca, co to nie umie czytać normy i nie wie, że kominy ponad dachem i kominy przechodzące przez nie ogrzewane strychy, poddasza czy przez stropodachy wentylowane przez otwory w ścianach zewnętrznych są kominami zewnętrznymi podlegającymi wychłodzeniu z każdej strony i łączna wysokość podlegająca wychłodzeniu ma kilka metrów. Niech mi ktoś wytłumaczy, po co wyloty kanałów wentylacyjnych robi się boczne, które później należy zabezpieczyć przed ptakami jakimiś kratkami, siatkami z małymi oczkami i co z oporami miejscowymi, czy nie lepiej wykonać wyloty górne i zakończyć je wywietrzakami np.: firmy Uniwersal, które: i zabezpieczą przed deszczem, i zabezpieczą przed zadmuchiwaniem oraz taki kanał można łatwo wydłużyć rurą dwuścienną z izolacją termiczną lub zamontować w nim wywietrzak hybrydowy a nawet wentylator wyciągowy dachowy.
Pozdrawiam świątecznie.
Gość: kominiarczyk w-wa
2006-04-12 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
ta strona jest dla studentów i może w przyszłości doczekam się kierownika budowy który będzie miał pojęcie o wykonaniu kanałów grawitacyjnych.
Gość: Wentylek
2006-04-12 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
Lampy elektronowe np. pcl 81 itp też już z politechniki wycofali. Moze jakiś Instytut Histori Budownictwa....??
Gość: kominiarczyk w-wa
2006-04-12 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
Wyobraźmy sobie system rekuperacyjny w bloku wielorodzinnym, już na wejściu każdy po swojemu by powymieniał anemostaty na swoje wynalazki. Widzę, co wyprawiają przy mechanicznej wywiewnej, gdzie zawory wywiewne o danym regulowanym przekroju przepływu wymieniono na pochłaniacze z filtrem, na kratki wywiewne o dużo większym przekroju przepływu. Przy rekuperacji w bloku wielorodzinnym zaczęto by oszczędzać na ogrzewaniu, a więc niższa temperatura powietrza na ujściu spowodowałaby obniżenie temperatury na wymienniku itd. Zarządca zapomniałby o filtrach, o czyszczeniu itd. Polak potrafi i po jakimś okresie samowoli zaczną narzekać na rekuperacje i dojdą do wniosku, że nie ma to jak grawitacyjna. Przy grawitacyjnej, jak mu wieje na głowę to zaczyna się zastanawiać, znam przedszkole, gdzie już stoi instalacja nawiewno-wywiewna, bo koszty utrzymywanie instalacji w ruchu przewyższyły budżet. Już wymiana przewodów elektrycznych wzbudziła podejrzenia u kierowniczki. Oczywiście jest to wina projektanta, bo powinien sprawdzić, na co ich będzie stać. A ja proponuje przylepić pasemka i pani w pokoju z dziećmi wiedziałaby czy wystarczy uchylić jedno czy dwa lub trzy skrzydła uchylne lub lufciki. Przenieśmy to do szkół i do urzędów, opracujmy kratki z paseczkami o odpowiednim ciężarze, aby odchylenie pod kątem 45st oznaczało przepływ o prędkości 1m/s. Może to któryś ze studentów opatentuje
Gość: kominiarczyk w-wa
2006-04-12 00:00
Re:Wentylacja przy nadbudowie
Tylko jak to ktoś opatentuje to niech niezapomini o kominiarczyk@rubikon.pl , bo mam jeszcze parę prostych wynalazków w głowie.