Gość: Tadeusz
2004-01-06 00:00
Wally i inni ignoranci pozbierajcie swoje zabawki .Albo piszcie pamiętniki może wydadzą je po śmierci.
Jeżeli ktoś o coś pyta , to liczy że ktoś mądrzejszy lub bardziej doświadczony odpowie .Ale nie od Ciebie (Was) .
Sprawdź sobie np.forum elektrody , gdzie odpowiedź znajdzie doświadczony inżynier i sześciolatek który chce żeby samochodzik miał mrugającą lampkę .
A pamiętaj że nie każdy zadaje tu pytania żeby żeby na twoich odpowiedziach zarabiać .Tak że ludzie trochę zrozumienia , albo zamknąć to forum bo nie można uzyskać konkretnej odpowiedzi (od wielkich fachowców) na tak proste pytanie.
Pozdrawiam wzsystkich Tadzio
Gość: szoł-men
2004-01-06 00:00
Re: Wally i inni ignoranci pozbierajcie swoje zabawki .Albo piszcie pamiętniki może wydadzą je po śmierci.
zauważ Tadeuszu że poważne posty - od projektantów, użytkowników i studentów - zawsze znajdują poważne odpowiedzi
klimatyzacja sali operacyjnej to nie to samo co samochodzik 6-latka
a jak brzmi Twoje pytanie ? bo postawiłeś zarzut pisania pamietników - a chyba sam to lubisz. Może po prostu wszystkich Nas trochę poniosło ? ...
Gość: Tadeusz
2004-01-06 00:00
Re: Wally i inni ignoranci pozbierajcie swoje zabawki .Albo piszcie pamiętniki może wydadzą je po śmierci.
Może akurat w szpitalu Macieja ktoś chcial wcisnąć splita , a jemu to nie pasowało ,ale nie byl pewny .I chciał sie czegoś dowiedzieć , a tu zimny prysznic.
Sam pracuję w szpitalu i niejednokrotnie
firmy proponowaly montaż takich urządzeń do pokoi zabiegowych , a nawet na salę operacyjną.Ja na szczęście mam trochę pojęcia , ale gdy jedna firma proponuje wentylacje za 40000zl , a druga za 4000 to są takie szpitale gdzie dział techniczny nie zwraca uwagi na jakości powietrza , a tylko chce ulżyć lekarzom pracującym w temp.35*C .Nie wiedząc lub nie patrząc z czym się to może wiązać.
Niestety tak jest.
Więc lepiej wytlumaczyć niż opierd......
Pozdrawiam Tadzio
Gość: Wally
2004-01-08 00:00
rozmowa na serio
Wiesz , przyjałeś teraz pozycję defensywną , kiedy Szoł-men ustabilizował cie do pionu. Problem jest taki; ( przynajmniej ostatnio zauważyłem)- JA nie moge wyrazić swojej opinii - bo jest ZAWSZE "nieludzka" - ale INNI mogą zadawać nieludzkie pytania...Mój protest na takie pytania - jest traktowany jako Puszenie się i ośmieszanie INNYCH ( spragnionych wiedzy maluczkich), natomiast CZEMU - my fachowcy, mamy odpowiadać na takiego rodzaju pytania? - kiedy WIEMY ,że te pytania są praktycznie niezgodne z naszą wiedzą i etyką zawodową. Chciałem nam ulżyć od takich pytań, poprzez mój protest - a zostałem obsrany , obmówiony, skalany , skopany, nazwany amerykańskim zasrańcem, itp. , potraktowano mnie jak ostatni...(nie mohikanin tylko instalator...)
Więcej dystansu do spraw i spędzajcie czas nie na bzdetnych pytaniach - tylko rzeczowych - od takich pzrecież nikt nie ucieka.
Gość: Gnom
2004-01-08 00:00
Re: rozmowa na serio
O to cały czas chodzi, uważasz że pytanie jest idiotyczne , nie odpowiadasz. Uważasz, że pytajacemu nie chce się wykonać minimum wysiłku, nie odpowiadasz. Uważasz że pytanie jest źle zadane, albo nie odpowiadasz albo wyjaśniasz DLACZEGO jest źle zadane. Uważasz że problem jest skomplikowany i wymaga usługi płatnej i jesteś zainteresowany to podajesz swojego maila. ALE NIGDY, PRZENIGDY NIE OBRAŻASZ PYTAJĄCEGO !!!! bo to niegrzeczne. Nikt nie skarży się na nadmiar głupich pytań i nikt nie prosił Cię Wally abyś w naszym imieniu kogokolwiek obrażał.