Gość: Rafał
2009-10-12 00:00
Właściciel kotła EKO-TECH 18 kW + palenisko awaryjne.
Witam, więc jestem posiadaczem wyżej wymienianego kotła od ponad roku. Początki były trudne, uruchomienie te różne nastawy w końcu złej jakości paliwo (ekogroszek) doprowadziło do tego że kupiłem tonę pelletu.W końcu piec też jest na pellet wg producenta i instrukcji. Uff udało się!, pelletem byłem zachwycony - czyste paliwo, ekologiczne, łatwo dostępne (przynajmniej w mojej okolicy), świetnie się pali, udało się ustawić nastawy pieca...radość długo nie trwała po około miesiącu zerwało mi zabezpieczenie na ślimaku. Postępowałem wg. instrukcji i wymieniłem śrubę zabezpieczającą ślimak. Zasypałem ponownie piec pelletem, ładuję palenisko i nagle znów śruba zabezpieczająca dosłownie jest miażdżona. Oczywiście operacja wymiany śruby była przeze mnie powtarzana kilkakrotnie. Kilkakrotnie dzwoniłem również do sprzedawcy o poradę, z pytaniem jaka może być przyczyna powtarzającej się awarii. Niestety nikt nie umiał mi pomóc - zadzwoniłem na serwis. Długie rozmowy, wywiady konsultacje nie przyniosły efektu. Jedyne co udało się zrobić to zmienić opał na ekogroszek. Czekałem cierpliwie na serwis ogrzewając się paleniskiem awaryjnym. Przyjechał serwisant uff to dobrze...pomyślałem sobie. Uprzedził mnie że jeżeli to moja wina że piec się "psuje" to zapłacę za naprawienie pieca...Zaraz zaraz ja postępowałem zgodnie z instrukcją..jaka moja wina ? Serwisant rozkręcił piec tzn podajnik, palenisko i wyjął i pokazał mi nagar na palenisku retorowym...to nagar powodował zrywanie śruby zabezpieczającej - owy Pan stwierdził że to od pelletu! ale przecież pellet to również paliwo które pasuje do tego pieca. Okazuje że pellet wcale nie nadaje się do tego pieca, można nim palić ale bardzo krótki okres czasu. Więc dlaczego nie ma tego w instrukcji ? Zadzwoniłem do kierownika serwisu i pytam się go dlaczego nie ma w instrukcji wzmianki że pellet to nie jest paliwem do tego pieca...pan odpowiedział mi że w nowych instrukcja obsługi już taka informacja pojawiła się. Sumując wyszło na to że musiałem zapłacić za przyjazd i naprawę pieca przez serwis dlatego że nie było informacji w instrukcji obsługi o pellecie że to paliwo "zastępcze" na kilka dni!!! PARANOJA
Co jakości samego kotła to jest ona przeciętna a na tle innych producentów np. Klimosz, Kostrzewa, Hef. Sterwonik St-37 również przeciętny. Nigdy więcej nie kupie piec na tzw "ekogroszek". Kupa zabawy ze znalezieniem opału dobrej jakości a cała paplanina że jest to "EKO" to jest zwykły MARKETING i nie ma nic wspólnego z rzeczywistą ekologią. Dodatkowo deficyt ekogroszku powoduje wzrost jego cen aktualnie około 780 zł za tonę (KWK Kazimierz Juliusz) gdzie te "EKO-ogrzewanie" przestało być opłacalne! Lepiej inwestować w inne źródła energii odnawialnej! i omijać radze z daleka w/w firmę. Życzę ciepłej zimy. Rafał
Gość: Robert
2010-02-11 00:20
Re: Właściciel kotła EKO-TECH 18 kW + palenisko awaryjne.
Zgadzam się z przedmówcą. Panie i Panowie zastanówcie się czy chcecie się totalnie ugotować z takim ogrzewaniem. Wygasający piec nawet na Kazimierzu Juliuszu po 780 zł za tonę workowanego- dziś już wygasł mi 4 raz. I to potworne zużycie od 1 października zmieliło mi już 5 ton węgla. Brud, smród roboty mnóstwo - a o wyjeździe na ferie zapomnijcie ! No chyba że macie palacza na stałe w domu na etacie. Przereklamowany system, nieopłacalny, czasochłonny itd. Odradzam. Na wiosnę wracam do gazu.
Gość: Niezadowolony
2012-02-10 23:14
Re: Właściciel kotła EKO-TECH 18 kW + palenisko awaryjne.
To fakt! Popieram W/W opinie - do EKO to brakuje instalacji za 100 tys zł.... I wtedy może będzie to działo eko i spalało tyle co nic... Mniej roboty miałem przy piecu na wszystko, dorzucałem kilka razy dziennie to co było pod ręką i grzał aż huczało, a przy Eko-techu? Nie daj boże zadać mu za dużą temp bo zaraz wariują czujniki itd. I to prawda żadnych ferii itd bo trzeba na sygnale wracać do pieca.... PORAŻKA !
Gość: Użytkownik
2012-02-13 13:37
Re: Właściciel kotła EKO-TECH 18 kW + palenisko awaryjne.
Również jestem użytkownikiem tego badziewia i zdecydowanie odradzam, każdemu kto chce sobie "polepszyć". Nie wierzcie tym, którzy zachwalają jakie to jest super rozwiązanie. Największą zmorą kotłów na eko groszek, jest wszechobecny pył w kotłowni, a w drugiej kolejności ustawianie parametrów, bo po każdej dostawie węgla, trzeba dosłownie trafić z właściwymi ustawieniami. Kolejna sprawa do wciąż rosnące ceny eko groszku, który w ciągu kilku lat zdrożał o 100%, a jedynie kto zaciera ręce to dostawcy opału. Poza tym do kosztów trzeba doliczyć serwis, wymianę różnych części itp. Na wiosnę wracam do tradycyjnego kotła na węgiel.