Gość: Piotr
2009-09-03 00:00
Problem z wilgocią w kuchni
Witam,
chciałbym zapytać, co można zrobić aby zapobiec gromadzeniu się wilgoci w kuchni. Jak uniknąć tego, kiedy w przyszłości będziemy chcieli zamieszkać w domku jednorodzinnym z wentylacją grawitacyjną.
Czy jeśli zdecydowalibyśmy się na wentylację mechaniczną z rekuperacją można temu zapobiec?
Pozdrawiam
Gość: Łukasz
2009-09-03 00:00
Re:Problem z wilgocią w kuchni
Witam,
Mówiąc o gromadzeniu się wilgoci, chciał Pan powiedzieć o gromadzeniu się jej na ścianach kuchni zapewne. Wykraplanie się wilgoci następuje w chwili kontaktu wilgotnego ciepłego powietrza z zimną ścianą pomieszczenia. Efekt taki powstaje gdy temperatura w sąsiedztwie ściany spadnie poniżej temperatury punktu rosy (następuje wykroplenie).
Sposobem na uniknięcie problemu wilgoci w kuchni jest dobra wentylacja - wystarczy grawitacyjna. Kratka wywiewna w górnej części pomieszczenia i najlepiej "nieszcelne" drzwi lub uchylone okno (nawiew świeżego powietrza). Warto wyposażyć kuchnię w okap, który odprowadza część wilgotnego powietrza znad kucheni.
Ważne jest żeby pamiętać o ociepleniu budynku i odpowiednim ogrzaniu pomieszczenia.
Co do ostatniego pytania, rekuperacja, polega na częściowym odzysku ciepła z powietrza wywiewanego z pomieszczenia i przekazywaniu go powietrzu świeżemu. Wentylacja naturalna przy zachowaniu powyższych uwag w zupełności wystarzczy.
Gość: Piotr
2009-09-03 00:00
Re:Problem z wilgocią w kuchni
Witam Panie Łukaszu,
dziękuję za wypowiedź. Nie dokładnie się jednak wyraziłem. Nie chodziło mi o wykraplanie się wilgoci w punkcie rosy, tylko o znajdującą się wilgoć w powietrzu. Co prowadzi do zawilgocenia, sypkich produktów spożywczych, tj. mąki, przyprawy.
Gość: S MARC
2009-09-07 00:00
Re:Problem z wilgocią w kuchni
(gościu)zapewne w kuchni gotujesz herbatę? A dodatkowo oddychasz. A to wielki błąd. Jeszcze ci kominiarz nie napisał, że woda paruje? Piotr są higrometry i one podają wilgotność w % . Będziesz wiedział ile sobie szkodzisz wykonując te czynności. Piotr zapomniałeś napisać gdzie mieszkasz i jak wygląda twoja kuchnia. Powinieneś napisać o poradę tę do wróżki. Budowa domu o którym myślisz wymaga od ciebie samozaparcia. Najlepiej zacznij już studia, zanim Ci wszystko spieprzą. Co do wentylacji, to polecam podręcznik Wentylacja grawitacyjna Stefana Opaslińskiego i Sławomira Rabczaka. Bardzo przystępnie napisany i są przykłady. Ba na str. 116 i 117 są tabele gdybyś miał od podstawówki problemy z ułamkami i pierwiastkami. Autorzy co prawda wyszli daleko z temperaturami od PN i ich wydatki policzone są dla wielu przypadków niż podaje PN 83/B- 03430 , ale dla kuchni to V= 70m3/h ( jak wybudujesz sobie dużą kuchnię to może to Ci nie wystarczyć). Ale ja piszę to po to , abyś w domku miał komin zgodny z PN, bo tu gdzie mieszkasz zapewne nie masz. Piotrze ponieważ wiem, że trudno będzie Ci kupić ten podręcznik, to zdradzę Ci moje wyniki. U mnie jest komin H=3, 2 m. Miał być fi =150mm, ale śmierdziało z WC sąsiada i wstawiono do komina rurę Spiro, czyli fi= 120 mm. Takiej rury w tabeli nie ma. Więc patrzę hipotetycznie do tabeli dla fi = 150 i czytam znowu zakładając hipotetyczną chropowatość k =3 mm (ale nawisy betonu na spoinach to 1/3 fi = 50 mm), ale i tak optymistyczny komin to H= 18 m! Piotrze ja mieszkam na 1 piętrze (ostatnim). Ponieważ Pan Kominiarz sprawdzał mi ciąg w kominie 25.08. jak było na zewnątrz 25 st C, a w kuchni 23 st C, to wiem , że z grawitacją kominową chodzi o udowodnienie cudu. Piotrze u mnie cudu niestety nie było. Teraz napisze do Wojewody o budowę komina zgodnie z PN, aby go podziwiała cała UE! Piotrze Nikodem Dyzma miał jak wiesz duże powodzenie u kobiet i zostawił wielu potomków! Cała inżynieria Saniatarna, to Dyzmy. Piotr kominiarze piszą o Recknaglu 08/09, ponieważ jest to gruba książka to ja polecam Ci tylko 1 tabelę, tam gdzie jest gęstość CO2 str.105! Jak porównasz z gęstością powietrza, to zobaczysz problem. Tym problemem jest Prawo Newtona. A by był ciąg kominowy nawet dla spalin to w XIX w już wiedziano, że komin ma mieć ok. 12 m, bo inaczej nawet te 5 m co idzie na pokonanie oporów nie wystarczy. Wiec słusznie interesują Cię rekuperatory. W podręczniku Wentylacja grawitacyjna Stefana Opaslińskiego i Sławomira Rabczaka 2 kW idzie Ci na podgrzew 150m2/h (przeciętne mieszkanie), ale na to nie masz nawet kawałka kaloryfera. Piotrze wszystko polega wiec na tym , że nie możesz mieć wydatku normatywnego, bo byś skarżył się na zimno. A tak masz wilgoć. Jedyna rada, to nie gotuj i nie oddychaj w domu, a problem sam zniknie! A cha wyrzuć kwiatki - daj plastikowe!
Gość: Piotr
2009-09-11 00:00
Re:Problem z wilgocią w kuchni
S Marcu. Powiem Ci, że lubię czytać Twoje wypowiedzi, nie tyle pod względem merytorycznym jak i pod względem elastyczności języka...jak będziesz miał etat dydatktyczny to daj mi znać. Jeszcze raz zapiszę się na studia :)
A Recknagla mam, tylko starego(pożyczony). A sanitarki teź trochę studiowałem, tylko, że książki, które czytałem to akurat chyba nie klany Dyzmy autorstwa były.
O instalacjach kominowych/grawitacyjnych niewielkie mam jednak pojęcie i tak jak czytam Twoje wypowiedzi to nie potrafię zrozumieć jednego.
Praktycznie, żaden komin jaki widziałem nie wystaje więcej niż 2m ponad szczyt więc w porywach mają one 6m, więc nijak się to ma do 12m, o których 12m.
Przecież niemożliwym jest, że wszyscy projektanci dają d..Chyba ja czegoś tu nie rozumiem!
O jeszcze jedno...po co miałby ktoś podgrzewać powietrze, które jest wywiewane..nie nawiewane? Pewnie stąd kaloryfery nie są montowane w kominach ;)
A, jeszcze jedna rzecz: z czego wynika, że komin musi być murowany??
Gość: S MARC
2009-09-13 00:00
Re:Problem z wilgocią w kuchni
Poczytaj Piotrze rozporządzenie z 2009r Nr 56 poz 461 - porównaj tabelę jaki paragraf i jaka norma jest przywołana, a zobaczysz. Na pewno nie są tam normy unijne! A tam ( w PN- EN )pisze, że krajowe niezgodne z unijnymi nie obowiązują! Czy to nie schizofrenia? Piotrze ponieważ ułamki piętrowe są wredne, to oprócz Nowakowskiego i S. Opalińskiego nikt ich chyba w inżynierii sanitarnej nie liczył. Sądzę ,że liczono na guzik u kominiarza. A tych co policzyli, to wiedza poszła na marne, bo inni nie czytali co im wyszło, i co wybudowano komin , to był niezgodny z PN. Ja teraz mając już nie COW nr 11 z 1997 r. ,a podręcznik Wentylacja grawitacyjna chcę aby wybudowano mi murowany komin z tabeli 140X 140 mm- to znaczy >26 m, o ile chropowatość w nim będzie do 3 mm! Piotrze musi być pamiątka po erze niedotlenienia mózgów!? Musi! Gdybym nie znał instrukcji KGB z biurka Bieruta, to miał bym do Ciebie i Twoich Profesorów pretensje. A tak zostanę niedługo właścicielem Prawa Newtona na Polskę! Piotrze można było by wybrać inny wymiar z tabeli, to komin był by niższy, ale i taki nie działał by ½ roku! A dla CO2 i tak potrzebny jest komin urojony. Piotrze czy ty potrafisz wstrzymać oddech na ½ roku? Piotrze ja to zgłoszę w tym roku, bo jest konkurs Antytechniki. Czy Ty w Recknaglu widziałeś przykłady obliczeń, lub tabele? Piotrze ten problem z "g" ciągnął się od budowy wieży Babel. Tam inspektorem nadzoru podobno był Kain, ale cenzura to wycięła. Myślałem Piotrze, że po Newtonie coś się zmieniło, ale nie. Dla tego jak kominiarz 13 .11.2008 r. wrzucił kulę, a ta wybiła kratkę, to ja może wygram z kuchenką mikrofalową I nagrodę jako materialnym dowodem na kierunek grawitacji "g"? Piotrze , ale ja muszę powrócić do meritum , dotąd nikt nie wiedział, że jak oddychasz to wydalasz CO2. A przecież już przy budowie wieży Babel ludziom pomieszały się języki. Dopiero ja w 2006 r. złożyłem wniosek racjonalizatorski odkrywając dane z Tablic matematyczno fizycznych (bo inne tabele utajniają dane CO2), ale z uwagi na to, że było to jeszcze przed wydaniem EN-13779:2007, to nikt nie mógł mnie zrozumieć. Piotrze cofnij się do ogólniaka i zajrzyj do tablic Matematyczno fizycznych, aby odpowiedzieć, czy to nie jest wielkie odkrycie dla budownictwa? Ale PPINB, ani PWINB mi nie uwierzył? Teraz myślę nie o wniosku, a o odkryciu Prawa Newtona. Piotrze w badaniach wentylacji nigdzie nie napisano, że ty masz prawo w domu oddychać. Dbano o wentylację sufitu lub kratek wentylacyjnych. Zwykle dla Ciebie o powietrzu o tym decydował Prezes spółdzielni, a teraz Zarząd wspólnoty. To abyś był szczęśliwy- bo inaczej miał byś za mało endorfiny! Inna sprawa Piotrze, że z uwagi na ten ciężar właściwy i wentylatory, to im krótszy tym lepszy. Nawet spalinowe polecano dawno, dawno temu co najmniej 12 m! Ot takie kwadratowe koło! Co do dydaktyki, to zawsze miałem problemy po studiach z Profesorami i dla tego zrezygnowałem z doktoratu. Tak zostałem cennym ekspertem dostającym zlecenia na badania z przemysłu. A to co mi wycieli recenzenci przed doktoratem, to opublikowałem w Tiepłoeniergietyce. Tak bym się leniłem. Ale to dzięki nim jestem cytowany w ASME razem z wielkimi, a za rozwiązanie problemu " jetu" z zastosowaniem w przemyśle dostaliśmy II nagrodę Premiera. Piotrze ja Cię przepraszam, że nie nauczałem, ale tak długo żyłem w nieświadomości, że są wydziały, gdzie nie słyszano o Prawie Newtona! Ale teraz zrozumiałem, że to jest prawda. Piotrze gdyby to się nie ciągnęło od wieży Babel , to mógł bym sądzić , że to efekt cieplarniany. W budynku Budownictwa lądowego PG studenci mdleli na wykładach. Już wiesz jaka była wiedza o CO2? Ale to było w innym budynku, tam tego nie było. Ty już wiesz, że zwapnienie mózgów może być trwałe, tak jak PN!
Gość: sergiej
2010-09-24 11:27
Re: Problem z wilgocią w kuchni
dupa ja mam kratke wentylacyjna i mam nadal taki problem