Gość: rozważny czy...
2011-01-12 22:27
Praca w Krakowie - hit czy kit
Czytam niektóre posty dotyczące pracy w firmach branżowych z Krakowa i szlag mnie trafia. Co chwile pojawiają się negatywne opinie do coraz większego grona firm.

Był Amster Global - duża rotacja, małe zarobki ciągła presja brak możliwości rozwoju, potem KDV - złodziej oszust lepiej trzymać się z daleka, AREA TERM kablowanie i dwóch pseudo szefów, BEST PRO - rotacja, minimalne wynagrodzenie, Ścigalski - podpisze książkę, czy nie, DASC- trzymamy praktykantów za darmo zapomnijcie o umowie, a teraz Instal Klima Projekt.

Czy w Krakowie jest faktycznie tak źle, brak perspektyw, wynagrodzenie gorsze niż supermarkecie ( bez obrazy), czy to my młodzi absolwenci jesteśmy tak zjeb.... i wyobrażamy sobie nie wiadomo co. Od razu chcemy zarabiać po 3000 zł na rękę, jeździć na szkolenia, robić fajne rozwijające rzeczy. Może to my jesteśmy źli a nie ci wszyscy pracodawcy, którzy dają nam możliwość pracy w swoich firmach. W ogóle to myślę, że powinniśmy to robić na początku ... przez jakieś pół roku za darmo, przecież się uczymy, bo studia nic nam nie dały. Ponadto pracodawcy podbijają nam książki praktyk, a my możemy się starać o uprawnienia ---- więc może w ogóle do zrobienia uprawnień róbmy za darmo!!!!!! Walcie wszyscy pseudo pracodawcy z Krakowa , lewe umowy praca za minimalne wynagrodzenie, nadgodziny bezpłatne --- jesteście zwykłymi złodziejami.

Następnym razem gdy zaproponujecie komuś te waszym zdaniem zajeb.. warunki pomyślcie, że własnie ktoś waszym dzieciom ( o ile nie pracują u was tylko chcą same coś osiągnąć) proponuje taki sam kit. Ruchacie nas w d.... i tyle. Jedno wielkie złodziejstwo!!!!!!!!


Zapraszam do dyskusji. Czy w Krakowie naprawdę nie ma fajnego biura projektowego ?
Gość: adijo
2011-01-13 08:51
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
ma...Mofo Instalacje....zadzwoń podpytaj, mają sporo roboty teraz.
A tak wogóle to na twoim miejscu olałbym karierę projektanta i poszedł w handel. Zanim coś osiągniesz w projektowaniu to złapie Cie 40stka
Gość: Inżynier
2011-01-13 11:13
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
Proponuje osobie, która napisała tą wypowiedź samej pracować charytatywnie. Niektórzy po studiach mają naprawdę dużą wiedzę bo w trakcie się dokształcali i to nie prawda, że się w biurach tak uczy. Pracodawca wymaga zrobienia dokumentacji i nie obchodzi go kiedy ktoś tego się nauczył. Więc siedzi się w domu po pracy i zakuwa przepisy. Nikt nie wymaga niewiadomo jakich płac, ale jak płacą pradodawcy 1200 - 1500 zł netto to w tej cenie niektórzy wynajmują pokój nie mówiąc o mieszkaniu a za coś trzeba żyć. Jak ten Pan jest tak bogaty, żeby pracować za darmo to proszę bardzo. Jeżeli po 5 latach ciężkich studiów i 3 latach w biurze zarabiam mniej niż ochroniarz w supermarkecie bez wykształcenia to jest upokarzające. Mam kolegów pracujących w drogownictwie i oni dziwnym trafem pomimo mniejszego stażu pracy mogą dostawać 3000 zł netto.
Gość: rozważny czy...
2011-01-13 11:56
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
Inzynier chyba nie złapałeś sensu mojej wypowiedzi...
Gość: asystent
2011-01-13 13:53
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
dokładnie inżynier przeczytaj jeszcze raz 1 post.
...Ale to prawda sanitarka leży na plecach i kwiczy. Architektura i drogi maja się świetnie.

Pracuje 4 lata w projektowaniu inst. sanit. i od pewnego czasu olewam wszystko, ale tylko dlatego że przez 4 lata nikt mnie nie docenił. Znalazłem sobie hobby i zajmuje się nim w pracy. Czasami wstydzę się przed sobą bo nie tak mnie rodzice wychowali i nie tak wyobrażałem sobie na studiach ten zawód, ale to pracodawcy których miałem nauczyli mnie tego wszystkiego że tylko trzeba ładnie mówić i szeroko się uśmiechać a praca nie zając. MOJA WYDAJNOŚĆ PRACY NA NIC NIE WPŁYNĘŁA. ZARABIAM TYLE ILE ZARABIAŁEM A I JESTEM BARDZIEJ WYPOCZĘTY MAM CZAS NA INNE SPRAWY. A zdarzają się dni że nic nie robię oglądam filmy w pracy. Może wielu z Was w to nie uwierzy ale niestety to jest prawda biuro w którym zamiast rozwijać się człowiek stoi w miejscu lub się uwstecznia. Pracodawca oczywiście umie tylko powtarzać jak małpa w kółko:
"wie pan że jest kryzys" i
"o rany dziś ostatni, za jakie grzechy".

Zapraszam do dyskusji.


Gość: telerventil
2011-01-13 21:15
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
[quote: adijo]ma...Mofo Instalacje....zadzwoń podpytaj, mają sporo roboty teraz.
A tak wogóle to na twoim miejscu olałbym karierę projektanta i poszedł w handel. Zanim coś osiągniesz w projektowaniu to złapie Cie 40stka

Z tą pracą w handlu w Krakowie też nie wygląda za ciekawie ? Bo niby gdzie ?
Gość: krakowiaczek
2011-01-13 22:52
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
Popieram asystenta.... ja też po skończeniu studiów byłem pełen zapału i nadziei, że da się coś osiągnąć w tej branży starałem się jak głupi, darmowe nadgodziny, praca do domu, ciągłe douczanie się, studia podyplomowe, żeby być coraz lepszym , a teraz zastanawiam się po co?? Na godziwe wynagrodzenie nie mam co liczyć, bo jak mi się soc nie podoba to znajda się studenci, którzy są gotowi przyjść za darmo byle się gdzieś załapać, a poza tym w Krakowie jest beznadzieja... sorry ale za dużo przyjezdnych zostaje po studiach, którzy chcą się wyrwać bo w rodzinnych stronach brak perspektyw, robią latami za 1000 zł żeby udowodnić u siebie, że coś osiągnęli ... przez to praca w Krk jest tak poje.... a pracodawcy to wykorzystują i jest potem kwas.

Praca w biurze projektowym nie ma sensu... po co robic uprawniania skoro wiele firm daje gotowe propjekty do podpisu dziadkom , którzy nawet ich nie przegladając podbijają wszytsko za 100 zł ( myśle, że Pana Lesława G. znają wszyscy, którzy coś sie orientują) dojdziemy do 40 i bedziemy miec 2000 zł na rękę --- zajefajna perpektywa.

A co do handlu to jak się pracuje bezpośrednio u przedstawiciela : Swegon, Daikin , Viessmann , Klimatherm to wtedy kasa jest. U pośredników jest tragicznie i jeszcze praca polega na przesyłaniu mailów i klepaniu ofert ... dno

Chyba zostaje budowa... kasa dobra ale praca po 12 godzin na dobę w każdych warunkach.

Trzeba było po prostu po studiach zostać na doktorat ciepła posadka można się ustawić i mieć wszystko w d....


Zapraszam do dyskusji... może jest gdzieś jeszcze promyk nadziei, jak to powiedział ostatnio pewien polityk... ostatnia nadzieja białych
Gość: asystent
2011-01-14 09:47
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
Dokładnie trzeba było zostać na uczelni. Sam osobiście miałem taką propozycję od promotora, ale nie ja byłem spragniony wiedzy i przepełniony chęcią zostania projektantem z uprawnieniami. Zgadzam się że pewnie moja wiedza w ten sposób nie wybiegałaby poza okładki książki ale dziś wiem że to się nie liczy. Dziś tylko kasa i spokój. Sam osobiście dorabiam sobie na boku u osób które mają dobre układy, mają tematy ale ich wiedza z trudem kończy się na policzeniu spadku hydraulicznego, więc aby projekt jakoś wyglądał to musi to ktoś zrobić kto ma chociaż trochę oleju w głowie. Nie ma to być oznaka mojego narcyzmu bo tak nie jest.

Najgorsze jest to że spotykam wiele biur gdzie asystenci pracują na czarno, chodzą do pracy ze swoimi laptopami, darmowe nadgodziny, a wszystko to w imię... chyba tego morza gówna które płynie z ust pracodawców podczas rozmowy o pracę. Osobiście na palcach jednej ręki policzę uczciwych i honorowych projektantów ( bez podziału na branże).
Gość: lolo
2011-01-14 19:17
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
Niestety proszę Państwa, jak sobie pracodawców wychowaliśmy tak teraz mamy.

Pragnę przypomnieć tym wszystkim, którzy narzekają na świeżaków, że sami tacy byli po studiach.

Proszę policzyć sobie ile kosztuje 5 lat dziennych studiów. Przy dość oszczędnym i racjonalnym życiu jest to wydatek ok. 100 000 PLN. Oddawanie się za darmo po studiach to brak szacunku dla rodziców, uczelni, samego siebie. Ludzie otwórzcie oczy byle "monter" kręcący "żabki" kanałów wentylacyjnych zarobi 4 tysiące na rękę.

Jak się raz da wejść pracodawcy na głowę, to problem później zyskać jakikolwiek szacunek.
Gość: lolo
2011-01-14 19:17
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
Niestety proszę Państwa, jak sobie pracodawców wychowaliśmy tak teraz mamy.

Pragnę przypomnieć tym wszystkim, którzy narzekają na świeżaków, że sami tacy byli po studiach.

Proszę policzyć sobie ile kosztuje 5 lat dziennych studiów. Przy dość oszczędnym i racjonalnym życiu jest to wydatek ok. 100 000 PLN. Oddawanie się za darmo po studiach to brak szacunku dla rodziców, uczelni, samego siebie. Ludzie otwórzcie oczy byle "monter" kręcący "żabki" kanałów wentylacyjnych zarobi 4 tysiące na rękę.

Jak się raz da wejść pracodawcy na głowę, to problem później zyskać jakikolwiek szacunek.
Gość: ela
2011-01-14 20:18
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
z tego co wiem to w miare zarobki sa w Nirasie i profiprojekt, w mofo rzeczywiście maja tyle roboty że musza innym biurom zlecać ale tam też wyzysk jest koleżanka tam pracuje
Gość: muzyk
2011-01-15 20:40
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
W chwili obecnej jest ogromnie ciężko w branży !!!! Nikt nie płaci za projekt a jak już to dopiero długo po terminie i nie wszystko ! Nie bronię pracodawców ale spróbuj sam na własny rachunek. Będziesz miał najlepiej.
Gość: zainteresowany
2011-01-17 14:25
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
Cześć,

Podpinam się pod temat. Też poszukuję pracy. O mofo nie słyszałem, pracujesz tam czy ktoś znajomy jak to wygląda? O pozostałych biurach słyszałem.
Gość: Wykonawca
2011-01-17 21:05
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
Od 2 lat szukam inżyniera HVAC potrzebnego przy wykonawstwie i serwisie urządzeń.
Absolwenci uczelni - nie rozumiem tego Waszego ciśnienia na biura projektowe.
Każdy inż. po studia myśli, że jak jest inż. to nie trzeba już nic robić.
Pytam takiego na rozmowie kwalifikacyjnej co by Pan chciał w życiu robić?
A on takie gały - no jak to co?
No jak Pan wyobraża sobie swoją prace za rok, 5, 10 lat?
No chciałbym zrobić uprawnienia. Musze przepracować tyle w projektach i tyle w wykonawstwie.
I co dalej?
Albo projektowanie, albo kierownik budowy.
A jako kierownik budowy jak Pan wyobraża sobie pracę?
I tutaj uśmiech. No...kierownik to tylko podpisuje papiery i goni wykonawców.
A jako projektant?
Podbija projekty.
Waszym marzeniem zawodowym jest papierek, który ma Wam zapewnić nicnierobienie.
Skoro byle monter za kręcenie wentylacji zarabia 4 tys, to czemu nie chcecie jako inżynierzy pracować w Wykonawstwie i też tyle zarabiać?
A jako inżynier prowadzący brygadę możecie zarabiać zdecydowanie lepiej. I nie potrzebny do tego jest papierek z uprawnieniami, bo takiego gościa zawsze się znajdzie. Jest ich na kopy.
Tak jak i projektantów, co zrobią projekt wentylacji do restauracji za 2 tys a nie za 20 tys.
Tylko autentycznie trzeba umieć coś zrobić.
odpowiedzcie sobie na proste pytanie - co ja jako inżynier mający techniczny zawód (bo inżynier to przecież zawód) tak naprawdę potrafię zrobić?
Ale wy chcecie tylko papierek :(
Gość: robert
2011-01-17 22:56
Re: Praca w Krakowie - hit czy kit
A jak się nazywa firma do której poszukuje Pan wykonawcy ? Mam doświadczenie w projektowaniu i wykonawstwie, nie mam wygórowanych wymagań, chciałbym po prostu zarabiać chociaż te 2000 na rękę bez żadnych walków, czy według Pana to dużo?