Gość: kris
2004-02-18 00:00
PROZON, SIMP - a gdzie my ??
warto przeczytać broszurę Prozonu -polecam , otrzymałem , przeczytałem i dziękuję za przysłanie p. Michale
mam jednak zasadnicze uwagi : przepychanki i podchody pomiędzy SIMP a PROZON na pewno nie służą obronie interesów branży - dostawców , monterów , serwisantów , WIĘC SKOŃCZCIE Z TYM PANOWIE - mam tu na myśli ostatnie e-maile , tzw. przepychanki zawsze rodzą u mnie pytanie - jakie są interesy stron , czyli kto i na czym zarabia , zarzucał Pan w mailu SIMP-owi nieprawdę , a z broszury wynika , iż tylko Zielona Karta się liczy
w zw. z tym proszę o odpowiedź :
czy system szkoleń proponowany przez PROZON , MASTA ( reklamowany na tej stronie ) musi być tak rozbudowany , a tym samym kosztowny dla firm serwisowych ?
czy niezbędnym jest odnawianie uprawnień co pięć lat ? ( podobno uprawnienia elektryczne SEP mają być dożywotnie - czy może ktoś to potwierdzić ? )
siedmiu pracowników w mojej firmie razy ileś szkoleń i co pięć lat ? w obecnej sytuacji w branży ? KOMUNO WRÓĆ ? , nie bronię SIMP-u , tylko mam wrażenie , że wszyscy zainteresowani zasłaniając się ochroną środowiska i interesem firm z branży , TAK NAPRAWDĘ INTERESUJĄ SIĘ WYŁĄCZNIE MOJĄ KIESZENIĄ !!!!!!
liczę na liczne komentaże kolegów z branży , bo temat jest poważny i na czasie
chciałem odpowiedzieć p. Michałowi , ale nie mogłem wysłać odp. - komputery też przeciwko nam ?
pozdr
Gość: krzysztof k
2004-02-19 00:00
PROZON, SIMP - a gdzie my ??
Niestety kris mam takie same zdanie jak TY wszystko idzie o kasę Od 1998 r szkolimy ludzi wg PIPu w jednostkach terenowych upr. D gaz/elekt (dot także chłodnictwa) teraz z południa Polski na szkolenia do MASTY firmy nigdy nie wyjdą na swoje ciągle będą potrzebne jakieś nowe uprawnienia Pozdrowiam
Gość: lech
2004-02-19 00:00
Re: PROZON, SIMP - a gdzie my ??
zgadzm się z krisem - jestem trzydziesci pare lat w chłodnictwie ,z wykształcenia chłodnik- i ciągle "straszą "mnie różnego rodzajami uprawnień do zdobycia -a wszystko to tylko kasa- jak można komuś wymazać zdobytą wiedze i to jeszcze potwierdzoną odpowiednim certyfikatem ...oto Polska właśnie!
Gość: Michał Dobrzyński
2004-02-19 00:00
Odpowiedź na "PROZON, SIMP - a gdzie my?"
Witam!
Bardzo mi przykro, że musiałem wysłać do szerokiego grona adresatów e-maila dementującego informacje "kolportowane" przez Prezesa Warszawskiego Oddziału Sekcji Chłodnictwa i Klimatyzacji SIMP. Brzydzę się takim postępowaniem. To pierwszy i - mam nadzieję - ostatni raz, gdy musiałem posunąć się do takiego czynu. Musiałem to zrobić, bo dzwonili i pisali do mnie zdezorientowani ludzie, którzy usłyszeli, że "tylko certyfikaty SIMP-u są ważne, a świadectwami KFCh, COCH-u i Zielonymi Kartami można sobie - brzydko mówiąc - xxxxxxxxx xxxx". To ewidentna bzdura i "negatywna reklama", a taka informacja była rozsyłana e-mailem do baaaardzo szerokiego grona adresatów, a później jeszcze dzwoniono do nich, i to samo powtarzano im telefonicznie (!).
Czym jest Zielona Karta? To graficzne odzwierciedlenie wyraz umiejętności ekologicznego postępowania z czynnikami chłodniczymi, będącymi substancjami zubożającymi warstwę ozonową. Została wymyślona i wykonana na zlecenie polskich władz (ówczesnego Ministerstwa Przemysłu i Handlu - w 1999 r.), a koszty promocji Zielonej Karty (broszurki, plakaty, filmy, reklamy TV i kinowe) były częściowo pokryte ze środków budżetowych (grant Banku Światowego). Nie po to 2100 osób przeszło szkolenia i zdało egzaminy potocznie mówiąc "na Zielone Karty", aby jednym posunięciem (por. projekt nowej ustawy ozonowej) przekreślono cały wysiłek, czas i pieniądze osób, które uzyskały ten certyfikat ekologiczny. Nigdy nie twierdziliśmy, że Zielona Karta jest jedynym słusznym potwierdzeniem wiedzy ekologicznej o stosowaniu czynnikach chłodniczych.
W zakresie szkoleń ekologicznych "na Zieloną Kartę", Fundacja PROZON współpracuje z trzema ośrodkami szkoleniowymi - w Krakowie, Poznaniu i Gdańsku (spośród czterech funkcjonujących w tym zakresie). Około 1,5 roku temu, proponowaliśmy SIMP-owi, abyśmy również po ich szkoleniach wystawiali Zielone Karty osobom, które zdały egzamin, ale SIMP nie był zainteresowany. Nie zmienia to faktu, że gdy dzwonili do nas ludzie z Warszawy i okolic pytając o szkolenia, to byli przez nas informowani, że kursy o "analogicznym" programie są prowadzone przez SIMP w Warszawie. Zainteresowanym osobom podawaliśmy namiary na CHiK SIMP. Takie postępowanie uznaliśmy za uczciwe i słuszne.
Co więcej - osoby, które pytały, czy Zielona Karta lub inny certyfikat są konieczne z punktu widzenia obowiązującego prawa - zawsze dowiadywały się od nas, że nie ma takiego wymogu prawnego, zgodnie z aktualną legislacją. Rozporządzenie Ministra Gospodarki z 22 maja 2002 r. dot. niezbędnego wyposażenia technicznego i kwalifikacjach (...) określa bowiem zakres wiedzy, jaką powinien posiadać serwisant urządzeń pracujących na HCFC/CFC, ale nie narzuca konieczności posiadania certyfikatu. Z doświadczeń własnych oraz z relacji firm serwisowych kontrolowanych przez inspektorów ochrony środowiska wynika jednak, że pokazanie Zielonej Karty zdejmuje ten problem z głowy.
Jeszcze raz przepraszam, że musiałem "uraczyć" kilkaset osób wymianą korespondencji między KFCH/PROZON a szefem warszawskiego oddziału sekcji ChiK SIMP.
Wspólne uwagi Krajowego Forum Chłodnictwa i Fundacji PROZON, adresowane do Ministerstwa Gospodarki, a dotyczące projektu nowej ustawy ozonowej, zostaną niedługo umieszczone w serwisie www.wentylacja.com.pl. Sami czytając je, mam nadzieję, że sami Państwo stwierdzicie, że staramy się działać dla dobra całej branży, a nie wybranej grupy firm czy osób.
Pozdrowienia.
Michał Dobrzyński
Gość: Dryfus
2004-02-19 00:00
A ile ta "Zielona karta"-kosztuje??
Czy może ktoś powiedzieć ile ksztuje - szkolenie po którym otrzymuje się taką karte?
Gość: Norbert
2004-02-25 00:00
Re: A ile ta "Zielona karta"-kosztuje??
Szkolenie przed egzaminem na zieloną kartę kosztuje 695 zł +
egzamin na zielona kartę 120 zł,
oczywiście można podejść do egzaminu bez szkolenia, ale to juz trzeba być JEDI w klimatyzacji lub chlodnictwie. W zależności od tego w czym się specjalizujemy.