Gość: JERZYZESLASKA
2009-02-27 00:00
POMPA CIEPŁA OSZCZĘDNOŚĆ
Pompa ciepła firmy "SEKUT" - jako rezultat moich życiowych doświadczeń w zakresie ogrzewania własnego domu
Zdecydowałem się napisać ten artykuł jako że wielu z budujących własny dom, a będących na etapie prac projektowych wykonywanych przez specjalistyczne biura najczęściej jednak uprawnionych architektów popełnia zasadniczy błąd. Błędem tym jest akceptacja przedstawionej przez tegoż bryły architektonicznej budynku i rozwiązań konstrukcyjnych jego wnętrza bez uwzględniania przyszłych kosztów eksploatacji, a w tym najważniejszych i najbardziej dolegliwych dla przyszłego mieszkańca - kosztów energii cieplnej i elektrycznej.
Ogólnie pokutującą domeną jest powiedzenie - "jak stać ciebie na dom to również powinno być ciebie stać na ponoszenie kosztów przyszłej jego eksploatacji", coś tak jak w przypadku samochodów gdzie "jak masz mercedesa to musisz mieć pieniądze na jego serwisowanie i koszty bieżącej eksploatacji w tym również wysokości ewentualnych mandatów". Ale z drugiej strony przysłowie mówi "jak cie widzą tak cie piszą" i często ta zasada bierze górę nad krytyczną oceną projektu pod kątem najniższych przyszłych wydatków na utrzymanie tego co ma się zamiar zbudować.
Jeszcze innym uwarunkowaniem jest czas w którym realizuje się spełnienie swoich życiowych marzeń i urealnienia życiowych ambicji. Ma na to duży wpływ aktualny poziom technologicznych rozwiązań w każdej branży materialnie wchodzącej w skład projektowanej konstrukcji, jak również dostępność na rynku odpowiednich materiałów, ale przede wszystkim dostępność wiedzy dla przyszłych inwestorów, oraz odpowiednio nasyconych wiedzą fachowców zarówno w dziedzinie projektowania jak i wykonawstwa. Nie bez znaczenia są również t.z. podpowiadacze znajdujący się w najbliższym otoczeniu, a rekrutujący się z kręgu najbliższej rodziny i znajomych czasem pracujących w budownictwie albo posiadających już dom budowany może jeszcze w czasach "komuny" i systemem gospodarczym jak to wtedy bywało.
Jeżeli chodzi o mnie to do lat trzydziestu mieszkałem w domu jednorodzinnym zbudowanym w końcówce lat trzydziestych XX wieku na terenie miasta Łodzi i kiedy zmieniłem miejsce zamieszkania na teren Śląska, oraz mieszkanie w domu jednorodzinnym w którym zimą zamarzały szyby w oknach na mieszkanie w bloku byłem bardzo szczęśliwy gdyż o nic nie musiałem się martwić. A jako że byłem gł. Mechanikiem wystarczało miesięcznych dochodów na godziwe życie w tamtym systemie politycznym i utrzymanie pięćdziesięciu metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Ale przyszedł rok 89 a po nim wielkie zmiany, najpierw na gorsze ale po trudnym okresie zapaści i po prywatyzacji przedsiębiorstwa do której sam jako jego prezes doprowadziłem, na lepsze. Powiedziałbym nawet że na bardzo dobre pod względem ekonomicznym, ale trudne pod względem obciążenia pracą i to na tyle że czas na odpoczynek czy prywatne przemyślenia zredukował się do spania i wolnej niedzieli, chociaż też nie zawsze. I wtedy 50 m2 stało się zbyt małe, a z drugiej strony mój status społeczny na tyle wzrósł że nie bardzo pasowało parkowanie służbowego samochodu wysokiej klasy pod blokiem. Była to druga połowa lat dziewięćdziesiątych i wtedy postanowiliśmy wspólnie z żoną zakupić działkę 700m2 a na niej zbudować dom naszego życia. Działka była i do tej pory jest posadowiona na terenie nieuzbrojonym, ale nikt na to nie zwracał uwagi, a my kupiliśmy jedną z ostatnich możliwych do sprzedaży działek w tym rejonie. Oczywiście natychmiast przystąpiliśmy do szukania projektanta i organizowania budowy i już w 99 roku budynek został zamknięty, a w 2001 wprowadziliśmy się do naszego nowego gniazda rodzinnego jako jedni z pierwszych na tym terenie. Tak jak zaznaczyłem na wstępie najbardziej interesowała nas architektura zewnętrzna i funkcjonalność wnętrza i to na pewno udało się nam osiągnąć. Gorzej było z ogrzewaniem i funkcją kuchni w sytuacji w której dysponowaliśmy na tym terenie tylko zasilaniem elektrycznym, no i wyborem jednego z mediów grzewczych, a mianowicie węglem, olejem opałowym i gazem propan-butan powszechnie wciskanym przez jego dostawców. Myśląc jeszcze naleciałościami socjalistycznymi i słuchając podpowiedzi dobrych kolegów wybraliśmy do co i cwu olej opałowy, a do zasilania sprzętu kuchennego energię elektryczną. Sam wybór w tamtych latach oleju opałowego nie był wcale zły gdyż jego cena = 1,24zł/l (pierwsza dostawa w kwietniu 2001r) była znośna a poza tym ogrzewanie dało się w pełni zautomatyzować. O wiele gorszym okazał się wybór realizacji ogrzewania poprzez zastosowanie panelowych grzejników naściennych w całym domu. Stało się tak gdyż architekt nie zajmował się mediami, a ja miałem w moim najbliższym otoczeniu właściciela firmy wykonującego roboty instalacyjne zarówno w zakresie hydrauliki wodnej, ogrzewania jak i kanalizacji. Zawierzyłem mu bezkrytycznie gdyż całe życie w tym pracował jeszcze na t.z. "państwowym" i chociaż po przeczytaniu jakiegoś artykułu mocno się upierałem przy ogrzewaniu podłogowym na parterze budynku to w końcu przekonał mnie argumentując ten typ ogrzewania dużym stopniem zagrożenia alergicznego powodowanym unoszeniem się jakiś bliżej nieznanych mi drobnoustrojów z podłogi ku górze. Tę argumentację poparł jeszcze ważnym w tamtym czasie faktem występowania kradzieży ułożonych na podłożu rur miedzianych przed ich zakryciem warstwą izolacji i betonu. Muszę zaznaczyć że w chwili podejmowania decyzji dotyczących systemu grzewczego nie słyszałem nic na temat pompy ciepła. W literaturze polskojęzycznej z którą się spotykałem taki system nie występował, chociaż za granicami Polski był to system dobrze już znany i stosowany ale bardzo drogi i oparty na systemie woda/woda wymagający dużych powierzchni działek dla źródła dolnego.
I tak zamieszkaliśmy w domu ogrzewanym olejem opałowym realizowanym przez kocioł firmy Buderus G 115 którego zapotrzebowanie na olej oraz koszty jego zakupu przedstawia poniższa tabela:
Rok
Dostawy
Dzień. m-c
Dostarczona ilość oleju w ciągu roku (l)
Całkowity roczny koszt (zł)
Ceny kolejnych dostaw (zł/l)
2001
24.04;10.12
2770
3954
(1,24) (1,37)
2002
8.02 ;10,07;
19.12
3998
5369
(1,28) (1,33) (1,52)
2003
12.02; 26.03; 8.11;
3151
5133
(1,67) (1,67) (1,57)
2004
26.01; 20.04; 20.12;
3914
6649
(1,59) (1,74) (1,77)
2005
8.03; 20.04; 15.12;
2990
6607
(2,1) (2,15) (2,34)
2006
8.02; 28.03; 19.12;
3254
7826
(2,52) (2,49) (2,25)
2007
7.03;
953
2144
(2,25)
2008
Nie było dostawy oleju opałowego
Chciałbym dodać że od początku zamieszkania w nowym domu prowadziliśmy dość szczegółową obserwacje kosztów i to nie tylko dotyczących ogrzewania. Coroczna analiza tych kosztów spowodowała że w czerwcu 2005 roku chcąc zmniejszyć koszty ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej zdecydowałem się na rozbudowę kotłowni montując system solarny współpracujący z kotłem o pow. 3,25 m2 chcąc w ten wykorzystać w okresie letnim naturalne podgrzewanie wody przez słońce. Myślę że ta modernizacja przyniosła efekty ale na tyle małe że połknęła je podwyżka cen oleju opałowego w końcówce roku 2005 i na przestrzeni 2006 co pokazuje tabela. Wiedziałem że to nie jest ostatnia wojna z kosztami energetycznymi dotyczącymi głównie ogrzewania domu.
Pod koniec 2006 roku poznałem pewnego człowieka który wybudował dom w tym samym czasie, a nawet nieco wcześniej. Poznaliśmy się na jakiejś imprezie podczas której rozmawialiśmy o kosztach związanych z utrzymaniem własnego domu. Zainteresowała mnie jego wiedza na temat pomp ciepła. Jak się później okazało on już w czasie projektowania miał dostęp do materiałów związanych z tym systemem ogrzewania w wydaniu obcojęzycznym, a ponieważ włada biegle kilkoma językami próbował w tamtym czasie zastosować to rozwiązanie tyle że jak mówił do tego potrzebny byłby mu jakiś basen o dużej powierzchni więc zaprzestał działań. Miał dostęp do gazu więc zastosował kotłownie Viessmanna i ogrzewanie podłogowe prawie we wszystkich pomieszczeniach których ma sporo. Wystarczy jak dodam że mój dom posiada ok. 250 m2 powierzchni do ogrzania, a jego dom tej powierzchni posiada ponad 150% więcej. W końcu zainteresował mnie tym tematem a ponieważ jest humanistą postanowiłem przejąć przewodnictwo i rozpocząć poszukiwania.
Korzystałem z dwu obszarów t.z. internetu w którym znalazłem między innymi firmę "MEDIATOR" zarządzaną przez pana Tomasza Sekuta, jak się potem okazało właściciela tej firmy, oraz w prasie fachowej zawierającej porady praktyczne dla inwestorów. Przypadkowo usłyszałem reklamę radiową miesięcznika "BUDUJEMY DOM" w której zapowiadano dwunastomiesięczny cykl artykułów n/t pomp ciepła, natomiast rok 2007 został ogłoszony przez ten miesięcznik jako "Rok pompy ciepła". Co ciekawe to fakt że już w pierwszym numerze za stycznia 2007r. została zamieszczona tabela kilkunastu firm wśród których znajdowały się bardzo renomowane takie jak Viessmann czy OCHSNER lub MEDSON-SPARTEC o których słyszałem nieco wcześniej. Wysłałem do wszystkich zapytania ofertowe podając przy tym że interesuje mnie modernizacja istniejącej kotłowni a nie budowa odrębnej instalacji z ukierunkowaniem na system pompy w układzie powietrze-woda gdyż moja działka nie pozwala na zastosowanie innego na pewno sprawniejszego systemu dolnego źródła. Oczywiście wcześniej zapoznałem się z treścią całego artykułu który wyjaśniał zastosowanie jednego z praw fizycznych Boyla i Marietta do ogrzewania pomieszczeń. Nie wszyscy zapytani odpowiedzieli na wysłane do nich "zapytanie ofertowe" ale miałem dość dużo rozmów telefonicznych i odwiedzin z różnymi propozycjami poczynając od takich które ograniczały się tylko do zabudowy instalacji p.c. jako niezależnej gdyż byli to przeważnie "dilerzy" , a kończąc na takiej która oferowała mi rozwiązanie dla realizacji którego musiałbym przeprowadzić przebudowę albo co najmniej remont kapitalny nowego, niedawno wybudowanego domu. Oczywiście wizytę jako jeden z pierwszych złożył mi przedstawiciel firmy MEDIATOR. Nie był to pan Sekut ale jego oferta bardzo mnie zaciekawiła z dwu względów. Po pierwsze przedstawił się jako producent pomp ciepła i wykonawca kompletnych instalacji nie bojący się przeprowadzenia modernizacji kotłowni w taki sposób aby wszystkie jej elementy już istniejące współpracowały ze sobą na korzyść uzyskania optymalnych warunków ogrzewania. Z niedowierzaniem wszystkiego wysłuchałem ale umówiłem się na spotkanie w firmie z panem Sekutem. Podczas tego spotkania dowiedziałem się od niego po długich naukowych wywodach i zapoznaniu się z planami mojego budynku że oferowana przez wszystkich p.c. o mocy 8 kW jest dla mojego domu za mała. Zaoferował ze swej strony 14 kW - tową wraz ze zbiornikiem buforowym o pojemności 750 l jako akumulatora jak również zalecał aby przy tej mocy przejść z zasilaniem elektrycznym na system dwutaryfowego licznika i korzystać maksymalnie ze wszystkiego co pożera energię elektryczną w godzinach o taniej - nocnej cenie za kWh. Pamiętam że miałem dużo pytań i odpowiedzi z jego strony, ale najważniejsze to jakiej firmy sprężarki pracują w jego pompach. Odpowiedział że pompy ciepła tak jak i inne urządzenia użytkowe poczynając od pralki a kończąc na samochodach są składanką elementów i urządzeń produkowanych masowo przez wyspecjalizowane i renomowane firmy o światowej sławie. I tak w przypadku sprężarek on jak i inni producenci pomp ciepła montują wyroby amerykańskiej firmy "Copeland".
Postanowiłem to sprawdzić a miałem ku temu możliwość ponieważ w tym czasie odbywały się w Katowicach na terenie MTK targi sprzętu grzejnego, wentylacji i klimatyzacji. Odwiedziłem je ale nie bardzo mogłem dowiedzieć się, inaczej mówiąc sprawdzić wypowiedź pana Sekuta n/t producenta sprężarek zamontowanych w wystawianych pompach ciepła. Dopiero gdy odwiedziłem najbliższy serwis Viessmanna i tam zapytałem jednego z dżentelmenów obsługujących klientów, udając przy tym bardzo zainteresowanego współpracą z ich firmą, a jednocześnie będąc dociekliwym wpływu poszczególnych elementów na wysoką cenę , że Viessmann również montuje w swoich pompach sprężarki firmy Copeland. To zadecydowało o wyborze wykonawcy modernizacji kotłowni w moim domu.
I tak w połowie sierpnia 2007 roku nastąpił rozruch kotłowni po modernizacji z udziałem pompy ciepła marki "SEKUT". Można postawić słuszne pytanie : dlaczego wybrałem właśnie tę pompę i tego wykonawcę? Po części już na to odpowiedziałem ale nie dodałem jeszcze kilku racji, no co najmniej dwu. Tak więc po pierwsze to znajdujemy się w tym samym województwie a odległość nas dzieląca nie przekracza 45 km, a ma to znaczenie przy ewentualnym szybkim działaniu awaryjnym, czego nie można wykluczyć i serwisowym jako że firma liczy sobie koszty dojazdu. Po drugie firma MEDIATOR jest firmą polską ale montującą te same elementy co firmy działające w poza granicami Rzeczypospolitej i posiadające inne koszty pracy i logistyki stąd znaczna różnica cenowa oferty, a to ma znaczenie dla opłacalności inwestycji i czasu jej amortyzacji. Jest jeszcze trzecia racja a mianowicie ta że każda z ofert poza ofertą MEDIATORA pomijała sprawy połączenia istniejącego, "starego" układu grzewczego, a więc faktycznej modernizacji kotłowni. A jakie mogłyby być skutki wyboru którejkolwiek z tych ofert? Przekonałem się o tym po roku pracy kotłowni w którym to pan Sekut kilkakrotnie zmieniał miejsca instalacji poszczególnych czujników zakładał dodatkowe sterowania poszczególnymi pompami, jak również zmieniał programator główny tak aby osiągnąć optymalne warunki grzewcze. W tym miejscu mogę dodać że brałem w tym dość znaczący udział "aktywnego klienta" polegający głównie na tym aby rejestrować wartości danych wyświetlanych na programatorze występujące w danej chwili, lub w konkretnych warunkach zewnętrznych i wewnętrznych. Dzisiaj mogę powiedzieć że cel został osiągnięty, a efekty pokazuje poniższa tabela w której przedstawiam ponoszone koszty energetyczne t.z. opłaty za olej i opłaty za energię elektryczną w poszczególnych latach. Tylko takie zestawienie odpowie na pytanie czy warto rozmawiać o pompie ciepła i z kim warto to zrobić?
Kolejne lata
2001
2002
2003
2004
2005
2006
2007
2008
Koszt dostawy oleju (zł)
3594
5369
5133
6649
6607
7826
2144
0
Koszt energii elektrycznej (zł)
1270
2015
2131
2196
2330
2272
2345
4242
Razem koszty w roku (zl)
4864
7384
7264
8845
8937
10088
4489
4242
Kolory przypisane kosztom w poszczególnych latach wyraźnie obrazują nasilenie wydatków związanych z utrzymaniem energetycznym domu. I jeszcze jedno wyjaśnienie, a mianowicie: niski poziom kosztów w roku 2001 wynika z dnia zamieszkania - rozpoczęcia eksploatacji domu, która nastąpiła w połowie IV kw. Statystycznie rok 2008 rozpoczął się 1 grudnia 2007 ponieważ od tego dnia nastąpiła zmiana systemu odczytu licznika z prognozowanego na dwumiesięczny podawany do dostawcy. Wynika z tego że rok 2008 zakończył się 30 listopada, a koszty energii obejmują 12 miesięcy, oraz że rok 2007 ma tylko 11 miesięcy i stąd jego koszt całkowity jest nieco zaniżony. W tabeli nie podałem też opłaty za przegląd serwisowy i opłaty za przedłużenie gwarancji które w skali roku podnoszą koszt całkowity o ponad 1000 zł. Pan Sekut uzasadnia wysokość tych opłat dość dużym ryzykiem rozłożonym na niezbyt dużą w porównaniu do znanych firm ilość do tej pory sprzedanych produktów i może ma racje. Z mojej strony, uważam że nawet ten dodatkowy koszt nie powoduje nieopłacalności inwestycji a jedynie wydłuża o ok. 30% czas zwrotu poniesionych nakładów.
Podsumowanie:
Jak wykazałem to w powyższej tabeli w przypadku mojego domu koszty jego ogrzewania spadły o niemal 60% bez kosztów serwisu i gwarancji, a gdyby nawet włączyć je jako koszty eksploatacyjne to i tak inwestycja się obroni bo wtedy w porównaniu do roku 2006 ten spadek oscyluje w okolicy 50-cio procentowego nie zapominając jeszcze o różnicach cen energii elektrycznej która pnie się w górę. Pozostają jednak dwa pytania które często sobie zadaję:
- dlaczego nie podjąłem tej decyzji na etapie projektowania i musiałem ponieść odpowiednio wysoką cenę aby odnaleźć firmę MEDIATOR?
- dlaczego dałem się przekonać niedouczonemu wykonawcy instalacji grzewczej i nie mam ogrzewania podłogowego które jako niskotemperaturowe obniżyłoby jeszcze znaczniej roczne koszty ponoszone na ogrzewanie domu?
Oznacza to, że tak jak w roku 2006 postanowiłem wypowiedzieć wraz z kolegą-humanistą wojnę zbyt wysokim kosztom, tak dzisiaj twierdzę że wojna nie została jeszcze zakończona, przynajmniej dla mnie, bo kolega poszedł jeszcze dalej i zamontował u siebie 16 m2 solarnych rur które właśnie w jego przypadku (ogrzewanie podłogowe) czynią go w pełni usatysfakcjonowanym właścicielem domu jednorodzinnego. W moim przypadku jeszcze jest coś do zrobienia i myślę że uda się poprawić ekonomikę grzewczą w miarę rozwoju nowych technologii systemów realizujących ogrzewanie naścienne które być może uda się kiedyś zrealizować przy pomocy firmy MEDIATOR lub innej równie zaangażowanej w tej tematyce.
Jerzy ze Śląska
Pozostałe dane znane firmie SEKUT
I Panu Tomaszowi Sekutowi
któremu ten artykuł dedykuje
Gość: zbyszeks
2009-02-28 00:00
Re:POMPA CIEPŁA OSZCZĘDNOŚĆ
chlopie, zmeczylem sie czytaniem tej lektury,zadna baba lepiej by tego nie napisala.wystarczylo podac kilka technicznych szczegolow i jakos uzasadnic to co wybrales.Pompy ciepla obecnie to uzyskiwanie ciepla z powietrza od minus 25 stopni,i z ziemi.To moda w Szwecji i przyszlosc w swiecie.poczytaj o tym,a potem pisz tylko krotko i na temat.
Gość: klucha
2009-03-02 00:00
Re:POMPA CIEPŁA OSZCZĘDNOŚĆ
ta, przydałoby sie jakieś streszczenie tego.
Gość: KGB
2009-03-03 00:00
Re:POMPA CIEPŁA OSZCZĘDNOŚĆ
""" ... Kolory przypisane kosztom w poszczególnych latach wyraźnie ..."""
Byłem dziś u okulisty i stwierdził u mnie brak "DALTONIZMU".
JERZYZESLASKA o jakich kolorach piszesz - może Ci monitor wysiadł?
Gość: KGB
2009-03-03 00:00
Re:POMPA CIEPŁA OSZCZĘDNOŚĆ
""" ... Kolory przypisane kosztom w poszczególnych latach wyraźnie ..."""
Byłem dziś u okulisty i stwierdził u mnie brak "DALTONIZMU".
JERZYZESLASKA o jakich kolorach piszesz - może Ci monitor wysiadł?
Gość: ???
2009-03-05 00:00
Re:POMPA CIEPŁA OSZCZĘDNOŚĆ
na twarzy, KGB na twarzy. Gdybyś widział te wypieki...
Gość: lolek
2009-03-05 00:00
Re:POMPA CIEPŁA OSZCZĘDNOŚĆ
To czy masz grzejniki panelowe czy ogrzewanie podłogowe to nie ma to znaczenia bo kilowat jest wszędzie równy zresztą słaba izolacja do ziemi może powodować większe straty przy ogrzewaniu podłogowym niż w przypadku grzejników. Jeśli chcesz zaaaplikować stary system co do pracy w układzie pompu ciepła wystarczy dołożyć kilka grzejników.