Gość: Grecja
2005-01-04 00:00
Ogrzewanie powitrzne łazienki
Zwracam sie z prosba o pomoc! Chodzi o ogrzewanie powietrzne łazienki. Jak sie to ma do wentylacji grawitacyjenj w niej umieszczeonej, ktora musi byc chocby ze wzgledu na fakt ze znajduje sie tam bojler gazowy. Jak jedno z drugim powiazac by cieplo ktore nawieje do łazienki nie "uciekalo" przez wentylacje? Czy wogole stosuje sie takie rozwiazania i jak soobie z tym poradzic?
Dziekuje z gory za pomoc.
Gość: gość
2005-01-04 00:00
Re:Ogrzewanie powitrzne łazienki
Ja montuję grzejniki tak zwane drabinkowe, ale w rurkach są od spodu otwory i wentylator dmuchający ciepłe lub zimne powietrze w dół. Może też być ogrzewanie w podłodze z termostatem programowalnym. T. Brzęczkoski
Gość: gość
2005-01-04 00:00
Re:Ogrzewanie powitrzne łazienki
Niestety nie moge stosowac grzejników-wyłącznie ogrzewanie powietrzne i zastanawiam sie czy potrzebny bedzie wywiew mechaniczny-skoro jest grawitacyjna(zeby nie bylo za zimno). Planuje system nawiewu cieplego powietrza z dolu natomiast ewentualny wywiew przy suficie.
Gość: gość
2005-01-04 00:00
Re:Ogrzewanie powitrzne łazienki
Jeżeli dasz silniejszy nadmuch niż wentla to zapaszki będą w całej chałupie, jeżeli słabszy to nie ogrzejesz, no może kanały na dół w drzwiach...
Gość: pijaw
2005-01-07 00:00
Re:Ogrzewanie powitrzne łazienki
Jeśli kocioł gazowy jest z otwartą komorą spalania (a tak pewnie u Ciebie jest) to o wentylacji mechanicznej wywiewnej mozesz zapomnieć. Oczywiście, że powietrze będzie uciekało kratką wentylacyjną, ale przecież jeśli chcesz stosować nawiew, to musi gdzieś być wywiew. Ogrzewanie powietrzne nadmuchowe takiej małej przestrzeni jaką jest łazienka, to moim zdaniem nieorozumienie - powietrze nie zdąży się dobrze wymieszać i już wyleci na zewnątrz (nawet, jesli zastąpisz podgrzewacz wody elektrycznym i zastosujesz wentylację mechaniczną). Totalna przebudowa mieszkania, żeby montować rekuperację (bo tylko wtedy możesz liczyć na ograniczenie strat ciepła przy ogrzewaniu powietrznym) dla jednej łazienki, to też kiepski pomysł. Najlepiej się chyba sprawdzi ogrzewanie podłogowe. Dodatkowym plusem jest to, że użytkownik wychodząc z wanny nie bedzie czuł dyskomfortu stając na zimnych kafelkach. Mata grzejna w łazience nie będzie natomiast duzym obciażeniem energetycznym dla całego domu, a napewno dużo mniejszym niż dmuchawa wpychająca ciepłe powietrze w kratkę grawitacyjną. Pozdrawiam. Aha, jeszcze jedno: może warto rozważyć ogrzewanie podłogowe, w którym nośnikiem ciepła nie jest woda ani drut pod napięciem, ale są to rury z ciepłym powietrzem? Skoro już tak sobie komplikujesz życie, że nie możesz w jednym pomieszczeniu zrezygnować z nadmuchu:)