Gość: Tadek
2005-07-28 00:00
Nadzór autorski
W ostatnim nrze 6 "Inżyniera budownictwa" Prawnik odpowiada jest napisane "... autor [projektu] jest zobowiązany pełnić nadzór mimo braku umowy, a o swoje wynagrodzenie może ubiegać się na drodze postępowanie sądowego." Wynika z tego, że nadzór jest praktycznie bezpłatny. Inwestor zawiera ze mną umowę na wykonanie projektu, nadzorowania sobie nie życzy. W trakcie budowy na mocy prawa może mnie zmusić do wykonywania nadzoru nie płacąc. Wyegzekwowanie zapłaty za nadzór na drodze postępowanie sądowego jest praktycznie bezcelowe. Co o tym sądzicie?
Gość: Gosc
2005-07-29 00:00
Re:Nadzór autorski
Chyba trzeba rozwazyc odejscie z tego zawodu. Zarobki marne odpowiedzialnosc duza.
P.
Gość: Puchatek
2005-07-29 00:00
Re:Nadzór autorski
Niestety prawo idzie coraz bardziej w strone dokrecania śruby osobom z uprawnieniami, a nic nie robi inwestorom i szefom firm.
Aby być w tej chwili kierownikiem budowy, to trzeba być naprawdę desperatem. Wszędzie ciecie kosztów, a za wszystko złe co się dzieje w d...ę dostanie i tak kierownik.
Wolę już projektować, tam przynajmniej mogą mnie jak na razie "tylko" oskubać, bo na proces projektowy to ja mam decydujacy wpływ, a nie jakis szef który oszczędza na BHP.
Gość: J23
2005-08-01 00:00
Re:Nadzór autorski
Olewam takich i jak nie płaci nigdzie nie jadę. Jeszcze żaden mnie nie zaskarżył. W razie czego i tak mnie musi powiadomić listem poleconym 14 dni wcześniej. W 90-ciu procentach inwestorzy z wykonawcami robią co chcą i do niczego nie potrzebują projektanta.