Gość: Wally
2006-06-11 00:00
Miły weekend
Pewnego razu w piątek pod wieczór, do jubilera przyszedł nieciekawy dziadek z towarzyszącą mu, przecudnej urody, ok.dwudziestoletnią panienką.
Zaczęli oglądać pierścionki.
Po dłuższej chwili ona wybrała sobie jakiś piękny egzemplarz.
Dziadek upewnił się, czy ten pierścionek na pewno jej się spodobał i mówi jubilerowi, że go kupuje.
A jubiler na to:
- Ale ten pierścionek kosztuje 100 tys. złotych!
Na co dziadek bez wahania:
- Nie szkodzi; biorę, to przecież dla Mojej Ukochanej !
Jubiler się pyta:
- Zapłaci pan gotówką, czy kartą?
- No, wie pan - mówi dziadek - taką kwotę trudno mieć w portfelu, więc zapłacę kartą.
Sprzedawca się lekko zafrasował i mówi:
- Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale przy takiej kwocie muszę sprawdzić, czy pańska karta ma pokrycie na koncie, a w piątek o tej godzinie banki są już pozamykane. Do poniedziałku nie będę więc mógł zweryfikować pańskiej karty, co pan proponuje?
Na co dziadek ze zrozumieniem:
- Proszę pana! Nam naprawdę zależy na tym pierścionku, więc aby nikt go nie kupił proszę go zdjąć z wystawy i schować do sejfu wraz z moją kartą kredytową. W poniedziałek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, który panu zostawię, a ja wtedy się ponownie u pana zjawię.
No to jubiler się ucieszył i zrobił tak, jak zaproponował klient.
W poniedziałek rano po przyjściu do pracy zadzwonił do banku, podał numer karty, a tam mu mówią:
- Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zbladł i dzwoni do dziadka:
- Proszę pana! Co to ma znaczyć! W banku powiedzieli, że pańska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyjaśni?
A dziadek na to z uśmiechem:
- Proszę pana, ja doskonale wiem, że moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na koncie.
Ale czy pan wie, JAKI MIAŁEM WEEKEND?
Gość: yllaW
2006-06-11 00:00
Re:Miły weekend
Coś podobnego ale o tym samym;
§ 1
W okresie od 09-06 do 09-07 absolutnym władcą panującym nad telewizją i sprzętem do niej należącym jest mężczyzna.
§ 2Żona zajmuje się w tym czasie niemo pracami domowymi
§ 3Przed każdym meczem należy postawić mężczyźnie przy stole telewizyjnym skrzynkę zimnego, alkoholowego piwa. Z akcentem na "zimne"
§ 4Podczas meczu, pobyt kobiety w pokoju telewizyjnym jest surowo zabroniony. Jednakże dostawy piwa i czegoś do chrupania są dopuszczalne.
§ 5W 15- minutowej przerwie kobieta ma prawo opieki nad mężczyzną , W celu opróżnienia popielniczki, jak również pozbierania pustych butelek Po Piwie i zastąpienia ich pełnymi. W razie potrzeby może przygotować Coś do chrupania. Unikać szelestu torebkami jak również werbalnej komunikacji.
§ 6Najpóźniej 30 minut przed rozpoczęciem meczu należy podać Mężczyźnie, przygotowany z miłością , posiłek. Aby nie przeszkodzić Mężczyźnie w mentalnych przygotowaniach do meczu , należy trzymać jadaczkę zamkniętą na kłódkę.
§ 7Podczas Mistrzostw Świata należy zaprzestać wszelkich działań dotyczących Prokreacji. Noszenie ubrania które mogłoby pobudzić męskie rządze w kierunku powyższym, jest również zabronione.
Noszenie odpowiedniego ubioru i wyżej wymienionych zachowań można jednakże nadrobić tuż po gwizdku końcowym, pod warunkiem iż wynik meczu jest zadawalający dla mężczyzny.
§ 8W przypadku kiedy mężczyzna dzięki jego wspaniałomyślności zezwoliłby kobiecie rzucić okiem na mecz, zabronione są wówczas pytania, typu ( " co to jest spalony?") które mogły by poprzez to odzwierciedlić
kobiecy stan wiedzy na temat piłki nożnej.
Poprzez komentarze typu : " oh, Beckham wygląda dzisiaj tak cudownie" narażamy same siebie na cielesną naganę.
Tak, kochane kobiety, jeśli będziecie trzymać się tych reguł zachowania, doceni to wasz mężczyzna i dzięki temu spróbuje
a) nie rozlewać piwa
b) nie zaśmiecić każdego centymetra kwadratowego w promieniu 3 metrów wokół jego fotelu trenerskiego (= fotel telewizyjny)
c) nie przypominać wam o zdolnościach kulinarnych jego matki podczas konsumpcji potraw wspomnianych w § 6
Gość: Plum
2006-06-11 00:00
Re:Miły weekend
Do reprezentacji Polski trafił nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Paweł Janas narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczął uderzać w niego piłką.
- Piłka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, piłka do bramki to dobrze, rozumiesz?
Wstał nasz nowy Murzyn, lekko poszarzały i odzywa się do trenera Janasa:
- Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu żone, dzieci a studiowałem filologię polską i mówię w tym języku lepiej niż niejeden Polak!
Paweł Janas popatrzył na niego ze zdumieniem i powiedział:
- Siadaj synu, ja mówię do Rasiaka.
Gość: as
2006-06-12 00:00
Re:Miły weekend
Wally nudny już jesteś z tymi zasadami..... swoją kobietę pewno zamurowałeś, a kibic z Ciebie pewno żaden...
Gość: Wally
2006-06-13 00:00
Re:Miły weekend
Nie jednemu nie jest do śmiechu i ty niestety do nich należysz "AS-ie".
Chyba zmartwiłeś się grą Polaków?