Gość: Tomek
2006-04-11 00:00
Chłodzenie podłogowe
Witam,
Jestem ciekaw waszych opinii na temat chłodzenia podłogowego. (wyjaśnię czemu pytam - mamy pompę ciepłą typu woda-woda, ogrzewanie podłogowe w prawie całym obiekcie(funkcja biurowa) i chcę grzejniki podłogowe jako element chłodzący.
Gość: gość
2006-04-11 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
Nic z tego...
Zimne powietrze jest ciężkie i nigdy nie będzie się unosić, a to oznacza że w nogi będzie Ci zimno, a po czole pot i tak będzie płynął...
Gość: Wally
2006-04-11 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
JUż widzę jak mu sie kałuże robią na podłodze.
Dywany zawilgotnieją i grzybek murowany
Gość: Wentylek
2006-04-11 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
..a ogrzewanie z góry??? to nie ten sam kretynizm.
Gość: Puchatek
2006-04-11 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
Między innymi dzieki takim kategorycznym - "jedynie słusznym odpowiedziom" nie chce mi się gadać. (to było do goscia, Wallego i Wentylka)
Do Tomka - nie pamietam nazwiska, ale najprostrzy układ tego typu badał kiedyś doktor z Politechniki Poznańskiej - gdzieś powinienem mieć jego referat. W sumie mała wydajność, bo temp musi być powyzej temp punktu rosy (jak w belkach chłodzacych)no i stosunkowo duzy grandient temp.
Oventrop proponował nawet jakieś rozwiazanie systemowe. Mi się bardziej podobało powiazanie suchej podłogówki z maechaniczną wentylacją nawiewną, ale z tego co wiem system niedostepny w Polsce.
pozdr.
Gość: Wentylek
2006-04-11 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
Kategoryczne jak fizyka, naciągnąć się nie da. No chyba, że "fizyka budowli" tam i zimno wchodzi i audyt można zrobić..
Gość: Puchatek
2006-04-11 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
Kategoryczne jak fizyka, naciągnąć się nie da. No chyba, że fizyka budowli tam i zimno wchodzi i audyt można zrobić..
j.w.
Gość: Wally
2006-04-11 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
Jak ja lubie jak ktoś żeźbi w gó..e.(chodzi tu o Tomka)
Nie możesz człowieku zrobić sobie normalnej klimy, tylko bzdury na forum piszesz!
Zawsze znajdzie się ktoś , kto chce do góry nogami wywrócić ogólne zasady i jeszcze się dziwi.
Gość: Tomek
2006-04-11 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
Witam ponownie. Już od kilku lat przeglądam stronę i mądrości zamieszczane na forum. Myślę, że co niektórzy uczestnicy powinni się lekko zastanowić zanim coś napiszą. Chyba, że nie mają się czym zastanowić. Panie Wentylek - spójrz skąd świeci słońce chyba nie z dołu i nie z boku, a potrafi ogrzać. Ja bym słońca nie nazywał kretynizmem - trzeba brać przykłady z natury. A teraz kilka słów do anglosaskiego uczestnika co się wstydzi własnego imienia - na drugi raz pisz po angielsku bo po polsku robisz błędy ortograficzne, twoja retoryka świadczy o tym że brak Ci konkretnych argumentów na ten temat. Właśnie dlatego pojawiłem się na forum ponieważ chciałem zaczerpnąć opinii specjalistów - tak mi się wydawało co wszystko wiedzą. Dzięki tym co odpowiedzieli w sposób cywilizowany. Do Was Panowie nieokiełzani cywilizacją i niepotrafiący prowadzić dyskusji na normalnym poziomie. Postaram się piętnować Wasze mądrości. Dzięki Panie Waluś za mądre porady. Niech Ci się pot po jajkach leje tego lata. Nara
Gość: Gnom
2006-04-11 00:00
Ochłodźcie sobie głowy
Wally i Wentylku , dawno już wam nikt nie mówił, że jesteście prostakami i chamami więc wam przypominam. Wentylku ty dodatkowo jesteś niedouczony, fakt że umiesz połączyć ze sobą dwa odcinki kanały typu flex wcale nie znaczy, że znasz się na wentylacji lub klimatyzacji nie mówiąc o ogrzewaniu. Wally, twoja wiedza nie jest aż tak powalająca jak Wentylka ale to co czasami wypisujesz jest delikatnie mówiąc nieprzemyślane.
Tomek, napisz maila to ci podpowiem rozwiązanie
g.nom@poczta.fm
Gość: Wentylek
2006-04-11 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
No faktycznie!!! Sądzenie że nie skończyłem podstawówki jest przesadą. Naprawdę w 6 klasie nauczycielka otwierała okno zimą, jedną świeczkę trzymała na górze drugą stawiała na parapecie, a ten , że do podstawówki nie chodziłem!!
To co brat mi to opowiadał, że zimne powietrze jest cięższe?
Gość: Tomek
2006-04-12 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
Widzisz Panie Wentylek jednak rozum twój jest ograniczony.
Gdybyś wiedział, że na budynek biurowy oprócz pomieszczeń biurowych właściwych skłają się inne np. przestronne hole i że gdy powietrze nawarstwia sie w dolnych strefach to można spowodować jego ruch, to byś napisał: spróbuj chłopie podzielić ogrzewanie na strefy mniej użytkowe, spróbuj może zorganizować nawiew powietrza dołem może coś by z tego wyszło. Ale po co myśleć jak lepiej wykorzystać sprawdzone sposoby i spać spokojnie. Przecież lepiej chyba schłodzić powietrze na holu wykorzystując wymiennik cieła (grzejnik podłogowy) i zorganizować nawiew za 500-1000 zł niż zastosować np. belkę chłodzącą za 3000 zł. Ale po co myśleć.
Panie Wentylek w wentylacji wyporowej też się nawiewa chłodniejsze powietrza w dolną strefę, a i tak kieruje się ku górze. Ciekawe co. Chyba niemożliwe idąc tokiem myślenia jaki prezentujesz.
Gość: Grzesiek
2006-04-12 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
Do tomka Znam cie dobrze i wiemze lubisz kombinować:) Trezeba zwrócić uwagę jeszcz na możliwość rozliczania ciepła i chłodu jeżeli biura nie będą należały do jednego właściciela Ryczałtowo ciężko bo każdy może mieć inne zyski ciepła Ale to jest taki temat pośredni Pozdrawiam
Gość: Wentylek
2006-04-12 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
Robi się też nawiewniki higrosterowalne, choć takich nie ma, liczy się też średnią izolację termiczną, choć to pusty śmiech, realizuje się wentylację opartą na wymianach na kubaturę... itd. Co wcale nie świadczy o tym, że nie mogę się z takich "naukowych " osiągnięć pośmiać.
Gość: Rysiek
2006-04-12 00:00
Re:Chłodzenie podłogowe
Jak ja lubie jak ktoś żeźbi w gó..e.(chodzi tu o Tomka)
Nie możesz człowieku zrobić sobie normalnej klimy, tylko bzdury na forum piszesz!
Zawsze znajdzie się ktoś , kto chce do góry nogami wywrócić ogólne zasady i jeszcze się dziwi.
Witam. Ogólne zasady to miedzy innymi wywrócił Kopernik - i fajnie. Też "podłogówką"chcę latem "nieco" schłodzić pomieszczenia, ale w domu jednorodzinnym.Mam swoje opracowanie i je zastosuję. Problem tkwi w czym innym. Podajecie różne zasady i one obowiązują, tyle, że w teorii, bo obliczeń dokonano dla "idealnych" (laboratoryjnych) warunków. Dotyczy to rozkładów warstwowych temperatur, tyle, że wystarczy, że ktoś przejdzie i "miesza" się często nieprzewidywalnie. Z moich obliczeń (i pewnych doświadczeń doznanych) wynika, że utrzymanie temperatury podłogi(w lecie) w granicach 16 stopni spowoduje, że na wysokości 1,5 do 2 m powinno być realnie coś około 25 stopni, przy założeniu tem. zew. około 30. I teraz pytanie: mam rację?
Pozdrawiam